Czesław Palik dostał to, czego chciał. W sobotę przedstawiciele Hetmana i Granicy Lubycza Królewska złożyli podpisy o porozumieniu w sprawie pozyskania Ireneusza Barana. Do uzgodnienia pozostała tylko kwestia indywidualnego kontraktu zawodnika. Na nim jednym się nie skończy - mówi trener Czesław Palik, który coraz poważniej bierze pod uwagę powrót do Hetmana Artura Chałasa.
Paweł Grzegorczyk
04.12.2006 11:48
- Zawodnik został wypożyczony do Legii, z opcją transferu definitywnego. Na mocy porozumienia Legia do końca listopada miała podjąć decyzję czy chce zatrzymać u siebie Artura. Jak dotąd nikt z Warszawy nie dał znaku życia. Nie wiemy, jaki plany mają menedżerowie mistrzów Polski. Jeśli w najbliższych dniach nic się nie wyjaśni Artur wróci wypełnić kontrakt w Zamościu - mówią w przy ul. Królowej Jadwigi.
Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu dla obserwowanych piłkarzy zostanie zorganizowany kolejny mecz testowy. - Efekt naszych obserwacji niższych klas rozgrywkowych jest gotowy. Teraz trzeba ten potencjał jeszcze raz przejrzeć - mówi szkoleniowiec. Przypomnijmy, że w kręgu zainteresowań Hetmana, oprócz Ireneusza Barana znalazł się Piotr Bubiłek z Tomasovii, Andrzej Ignaciuk ze Stali Kraśnik, Tomasz Szarowski z Janowianki i Tomasz Robak z piątoligowej Victorii Łukowa/Chmielek. Niewykluczony jest także powrót do Zamościa Łukasza Gizy, który wraz z końcem grudnia będzie cieszył się ze statusu wolnego zawodnika. Jednak w jego przypadku zamościanie napotykają silną konkurencję. Zawodnik zdał pomyślnie testy w Jagiellonii i otrzymał propozycję podpisania zawodowego kontraktu w Białymstoku. \"Gizmena” chętnie widziałby u siebie lider trzecioligowych rozgrywek - Motor Lublin. W kręgu zainteresowań pozostają bracia Rafał i Michał Szczawińscy ze Stali Poniatowa. - Z pewnością będą jeszcze gry kontrolne i okazje do sprawdzianów. Z niektórymi piłkarzami jestem po rozmowach. Niestety, Hetman w tej chwili nie jest zbyt atrakcyjnym miejscem do gry. Sytuacja finansowa zaczyna się stabilizować i z czasem marka tego klubu znowu pójdzie w górę - mówi trener Palik, który przyznaje, że czas IV-ligowych poszukiwań powoli dobiega końca. A skoro tak, to czas wyciągnąć notes z trzecioligowymi nazwiskami... Lecz tutaj sumy są straszne. Za przeciętnego zawodnika oczekuje się niebotycznych kwot. Zobaczymy. Puściłem sygnały i czekamy na odzew - przyznaje Palik i dodaje: Przecież okienko transferowe jest otwarte do końca marca. Nie można wykluczyć ruchów w każdą stronę - mówi szkoleniowiec.
Wraz z grudniem dobiegną końca zobowiązania kontraktowe Andrzeja Wachowicza, Krzysztofa Karpowicza i Rafała Wagi. - Nikt jeszcze z nami nie rozmawiał, więc trudno mi coś powiedzieć o mojej przyszłości. Nie mam poważnych propozycji z innych klubów. Czasmi przypomną sobie o mnie w Janowie i kuszą do powrotu do Janowianki - mówi Andrzej Wachowicz.
(Greg)
Komentarze