Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Wielki sukces Daniela Iwanka

Marta Niewczas (AZS Politechnika Rzeszowska) i Daniel Iwanek (Lubelski Klub Karate Tradycyjnego) okazali się najlepsi w II Pucharze Europy w karate tradycyjnym rozegranym w Lublinie. Trzecią lokatę wśród kobiet zajęła Barbara Marciniak, koleżanka klubowa Daniela.
Puchar Europy to bardzo prestiżowa impreza, zarówno dla organizatorów, jak i zawodników. Już sam udział w turnieju jest wielkim zaszczytem, tym bardziej że uczestników, najlepszych na Starym Kontynencie, wyznacza Europejska Federacja Karate Tradycyjnego. W hali na Globusie do rywalizacji miało przystąpić sześć kobiet oraz ośmiu mężczyzn. Jednak w grupie pań zabrakło Niemki Ramony Mouller, która nie zdążyła dojechać na czas do Lublina. Ale i tak najpewniej nie zagroziłaby Marcie Niewczas, zdecydowanej faworytce PE. Rzeszowianka w finale pokonała Wierę Kuczerenko z Ukrainy. - Półtora miesiąca po kanadyjskich mistrzostwach świata, w których zdobyłam dwa złote medale, nie jest łatwo utrzymać formę. Choć nie walczyłam tak efektownie jak zwykle, kiedy często kończę walki przed czasem, to mijający rok zaliczyć muszę do szczególnie udanych, bo wygrywałam wszystkie zawody, w których startowałam na całym świecie - powiedziała Niewczas. Najniższy stopień podium przypadł Barbarze Marciniak, po zwycięstwie nad Litwinką Kristiną Kacevitiute. \"Zwycięstwo samo w sobie nie jest w karate tradycyjnym celem ostatecznym. Karate tradycyjne jest sztuką samoobrony, która wykorzystuje wyłącznie i w najbardziej skuteczny sposób ciało ludzkie” - głosi statut karateków. Myśl tę świetnie przysposobił Daniel Iwanek, wcale nie uznawany za głównego kandydata do końcowego zwycięstwa. A jednak lublinianin, który ze względu na kontuzję stawu skokowego nie startował w mistrzostwach świata i Europy, na swoim terenie okazał się najlepszy. W decydującym pojedynku pokonał Łukasza Radwańskiego z Kluczborka.- Miałem ogromny głód walki, myślałem o zwycięstwie. Ale kiedy wstałem rano, nie czułem stresu i napięcia. Podszedłem do tej imprezy na większym luzie. Bardzo też pomogła mi w tym publiczność, która w fantastyczny sposób mnie dopingowała. No i oczywiście muszę podziękować mojemu sensei Andrzejowi Maciejewskiemu, który bardzo dobrze przygotował mnie do turnieju - wyznał Iwanek. W starciu o trzecią pozycję Rytis Bublevicius z Litwy pokonał Vladimira Puchę z Ukrainy. W imprezie, oglądanej przez 3 tysiące widzów, wzięli udział Hidetaka Nishiyama, prezydent Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego oraz Wladimir Jorga, prezydent Europejskiej Federacji Karate Tradycyjnego. Obaj bardzo komplementowali Puchar Europy w Lublinie. - To były perfekcyjnie zorganizowane zawody - ocenił Jorga. A Nishiyama dodał: Od 15 lat, co roku przyjeżdżam do Polski. Jestem pod wrażeniem rozwoju oraz siły karate w waszym kraju. (ogor)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama