Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Minister poje klusek i mleka popije

Po południu przed bramą Zakładów Azotowych stanęła taczka, do której związkowcy zaczęli znosić konserwy, makaron, kartony z mlekiem.
To nie kolejna przed świętami akcja charytatywna. W Azotach zbierają jedzenie dla... wiceministra skarbu. Taczka pamięta jeszcze czasy protestu sprzed dwóch lat, kiedy związkowcy straszyli nią ówczesny zarząd spółki, oskarżając jego członków o niegospodarność. Tym razem została znowu wytoczona z siedziby jednego ze związków. Dlaczego znów taczka jest potrzebna związkowcom? \"Paweł Szałamacha sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa zagarnął dla siebie dywidendę z akcji ZAP przysługującą 5200 pracownikom naszej firmy. Zapewne zrobił to z głodu. Celem oszczędzenia ministrowi wyciągania łapy po \"wdowi grosz” organizujemy zbiórkę żywności dla niego. Prosimy o trwałe produkty żywnościowe: konserwy, kaszę, mąkę, tanie krajowe wina” - głosi apel do pracowników zakładu wywieszony obok taczki. Zebrane dary zostaną zawiezione do Warszawy, gdzie 12 grudnia o godz. 11 pod Ministerstwem Skarbu związkowcy organizują legalną pikietę. Już teraz prowadzą zapisy pracowników chętnych do wyjazdu. Nie będą jednak osamotnieni, bo mają się do nich przyłączyć także delegacje z kopalni w Bogdance i Zakładów Chemicznych z Polic. Związkowcy walczą o sprawiedliwy według nich podział dywidendy z zysku uzyskanego przez firmę. Dwa tygodnie temu dowiedzieli się, że pieniądze będą wypłacane tylko tym osobom, które byli właścicielami akcji pracowniczych w dniu 16 listopada. Początkowo datą ustalenia dywidendy miał być luty przyszłego roku. Tymczasem akcje są wydawane w porządku alfabetycznym dopiero od półtora miesiąca i do 16 listopada zdołało je odebrać niespełna 800 obecnych lub byłych pracowników. Tymczasem uprawnionych do odbioru w sumie jest ok. 6 tys. osób.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama