Reklama
Prawdziwa rewolucja kadrowa szykuje się w Janowiance. \"Biało-niebiescy” mają zamiar pozyskać przynajmniej dziewięciu nowych piłkarzy, a tylu po rundzie jesiennej już podziękowali. - Nie chcemy gwiazd. Zależy nam
na ambitnie grających zawodnikach - nie ukrywa Andrzej Krawiec, prezes klubu.
Nic więc dziwnego, że podczas turnieju halowego w Stróży janiowianie urządzili sobie prawdziwy casting. Trener Józef Subartowicz testował pięciu piłkarzy: Piotra Micewicza (Unia Nowa Sarzyna), Tomasza Kamudę (Olimpia Pysznica), Jacka Orlińskiego (Sokół Nisko), Pawła Srokę (Tłoki Gorzyce) oraz Artura Lebiodę (Polonia Przemyśl). - Na dobrą sprawę nie muszę ich testować, bo znam ich wartość. Wszyscy pochodzą ze Stalowej Woli i ze wszystkimi już kiedyś współpracowałem. Chciałbym, aby pozostali u nas, jednak decydujący głos będą mieli działacze - podkreśla Józef Subartowicz. Jednak nawet jeżeli piłkarze przypadną do gustu członkom zarządu Janowianki, mogą i tak pojawić się problemy z ich pozyskaniem. - Mam jeszcze ważny kontrakt z Polonią, a w turnieju gram na zaproszenia trenera. Traktuję go jak kolejną jednostkę treningową. Żadnych zobowiązujących rozmów nie prowadziłem - zdradza Artur Lebioda, który jeszcze 3,5 roku temu grał w Stali Kraśnik. - Myślę, że dojdziemy do porozumienia. Najważniejsze, żeby klub nie robił mi żadnych przeszkód - dodał z kolei Paweł Sroka, zawodnik Tłoków Gorzyce.
Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym tygodniu na zajęciach pojawią się kolejni nowi piłkarze. Ofertę gry w Janowie Lubelskim otrzymał m.in.: Michał Furlepa z Łady Biłgoraj. - Jeśli mamy spadać z ligi, to z honorem. Potrzebujemy graczy, którym będzie zależało, żeby się pokazać na boisku, a nie tylko liczyć pieniądze - podkreśla prezes \"biało-niebieskich”.
Reklama













Komentarze