Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przyszła dobra passa

Budowana na przyszłoroczne finały mistrzostw świata, które jednocześnie będą kwalifikacją olimpijską, żeńska reprezentacja Polski w piłce ręcznej ma za sobą pierwszy sukces.
\"Biało-czerwone” awansowały do najlepszej dwunastki Starego Kontynentu. - Teraz jesteśmy w stanie z każdym podjąć walkę - podkreśla Małgorzata Majerek, skrzydłowa reprezentacji i Safo ICom Lublin. Marcin Prażmowski prazmowski@dziennikwschodni.pl Polki promocję wywalczyły dzięki zwycięstwu nad Słowenią. Pierwsze skrzypce w tym meczu grały lublinianki, a formą błysnęła właśnie Majerek, która rzuciła 9 bramek. - Od początku przygotowań do mistrzostw było widać, że nie jestem w formie, jednak trener ciągle we mnie wierzył i dawał szansę gry. W końcu przyszła dobra passa... - przyznaje prawoskrzydłowa reprezentacji. Równą formę prezentuje natomiast Dorota Malczewska, która po cennym zwycięstwie miała zastrzeżenia do gry zespołu. - W końcówce grałyśmy mniej konsekwentnie, za szybko oddawałyśmy rzuty z nieprzygotowanych pozycji i dlatego Słowenkom udało się zniwelować przewagę - podkreśla nasza rozgrywająca. Najważniejsze, że z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Walczymy z determinacją - mówi z kolei Zenon Łakomy. Szkoleniowiec reprezentacji będzie musiał ponownie motywować swoje podopieczne na mecze z wyżej notowanymi rywalkami. W drugiej fazie mistrzostw Polki zmierzą się z Macedonią, Austrią i Węgrami. - Nie oznacza to, że są poza naszym zasięgiem - mówi Małgorzata Majerek, która uważa, że kluczowe będzie dzisiejsze spotkanie z Macedonią. Podobnego zdania jest szkoleniowiec reprezentacji, który oceniając nasze szanse w drugiej rundzie stwierdził: Poza zasięgiem wydają się tylko Węgierki. To kandydat, jeśli nie do mistrzowskiego tytułu, to na pewno do miejsca na podium - podkreśla trener. A swoje medalowe aspiracje potwierdzają też Rosjanki i Norweżki. Obie ekipy z kompletem punktów awansowały do dalszej fazy i jeśli nadal będą prezentowały taką formę, to zapewne zagrają w finale. Poniżej oczekiwań spisują się natomiast Szwedki, które grają w silniejszej grupie i mogą zostać sklasyfikowane nawet za... Polkami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama