Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szaleństwo nieudanych zakupów

Co robić, gdy zmywarka nie zmywa, a choinka najpierw wyraźnie zielona w sklepie, w domu okazuje się... niebieska
Zasada brzmi: bez dobrowolnej zgody sprzedawcy nie możemy zwrócić pełnowartościowego towaru, ani wymienić go na inny. Ale są pewne wyjątki. - Zwroty przysługujące nam z ustawy zazwyczaj dotyczą umów zawieranych poza sklepem - mówi Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie. W takich przypadkach mamy 10 dni na odstąpienie od umowy i zwrot towaru. Zakupiona rzecz nie może być jednak zniszczona. - poza lokalem przedsiębiorstwa (kiedy kupujemy od akwizytora, na modnych ostatnio prezentacjach podczas wycieczki), - na odległość (np. sprzedaż wysyłkowa - kiedy składamy zamówienie na podstawie kuponu wyciętego z czasopisma, lub z katalogu wysyłkowego, lub przez Internet - na aukcjach i w sklepach internetowych). dziesięciodniowego terminu zwrotu trzeba wysłać list polecony z informacją o rezygnacji z kupionego produktu. Termin taki liczymy od: - dnia zawarcia umowy - kiedy dotyczy kontraktu poza lokalem przedsiębiorstwa lub usługi na odległość, - dnia wydania towaru (otrzymania pocztą), gdy umowa dotyczy sprzedaży na odległość. że każdy sprzedawca bez kręcenia nosem wymieni nam towar, albo przyjmie zwrot. Może się okazać, że będzie nieuchwytny. Albo uzna, że towar był używany i nie będzie chciał zwrócić pieniędzy. Wtedy zostaje nam tylko dochodzić swoich praw w sądzie. Warto zatem wcześniej umówić się ze sprzedawcą co do kwestii zwrotu. Warto upewnić się, że nie będzie robił problemów. zrobionymi w normalnym sklepie. Tam możemy domagać się możliwości zwrotu towaru wtedy, kiedy jest on niezgodny z umową. Pojęcie takiej niezgodności ma jednak inne znaczenie niż na przykład ukryta wada. Aby to zrozumieć, wyobraźmy sobie, że radio które kupiliśmy działa, ale nie tak jak trzeba. Na opakowaniu było napisane, że odbiera na wszystkich standardowych częstotliwościach. A po uruchomieniu w domu okazuje się, że odbiera tylko na jednej. Za inny przykład posłuży nam świąteczna, sztuczna choinka. Egzemplarz wystawiony na sklepowej ekspozycji miał zielone igły. Ale po przywiezieniu do domu towaru szczelnie zapakowanego w pudło, okazało się, że kupiona przez nas choinka jest... bardziej niebieska niż zielona. Chinka jak choinka - bez wad, ale nie taka jak być powinna, czyli W takim wypadku możemy po prostu złożyć reklamację zakupionego towaru. I tutaj mamy pierwszeństwo przed sprzedawcą. W pierwszej kolejności możemy domagać się wymiany. A nie - jak w wypadku towaru wadliwego - najpierw naprawy. Wybór sposobu załatwienia reklamacji leży po stronie klienta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama