Reklama
PACO 2006 na medal
Zudziałem 77 zawodników z 14 klubów odbył się w hali politechniki pierwszy międzynarodowy turniej bokserski \"PACO 2006”.
- 18.12.2006 14:29
Impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem, a organizatorzy z szefem PACO Andrzejem Stachurą na czele, robili wszystko, by pierwszy po wielu latach turniej w Lublinie wypadł jak najlepiej. Stąd w efektownie udekorowanej sali poza walkami w ringu można było podziwiać liczne zespoły muzyczne i artystyczne. Nam najbardziej przypadł go gusty pokaz zespołu AQUILA z Łęcznej, prowadzony przez Aleksandrę Murat. Po uroczystym otwarciu, którego dokonał Andrzej Stachura w asyście wicemistrza olimpijskiego Wiesława Rudkowskiego przedstawiciela PKOl i byłego prezesa PZB Czesława Ptaka, do ringu weszli przedstawiciele najlżejszej kategorii wagowej.
W pierwszym dniu rozegrano 21 pojedynków, a w drugim aż 27. Zdecydowany prym w imprezie wiedli młodzi pięściarze z Białorusi, przywożąc do Lublina najliczniejszy zespół, składający się z członków ich narodowej kadry juniorów. Dobry poziom reprezentowali także pięściarze z Ukrainy, stąd najciekawsze walki oglądaliśmy w wykonaniu zawodników z tych zespołów. Z pięściarzy naszego regionu najlepiej pierwszego dnia zaprezentowali się Łukasz Maciec (Paco) wygrywając z bardziej obytym między linami reprezentantem Białorusi Georgijem Galieticzem. Dobrze, mimo porażek, wypadli także Kamil Latusek (Paco) i Grzegorz Siarka (Avia). W drugim dniu wiele walk stało na wysokim poziomie, a zaczęło się od wspaniałego pojedynku najlżejszych Smarcewa z Białorusi z Ruslanem Leybyukiem z Ukrainy. Po dobrej walce zwycięstwo odniósł Radosław Podgórski (Paco) nad Maksymem Proninem (Białosruś), a także najlepszy pięściarz zespołu gospodarzy Łukasz Maciec wygrywając 2:1 z Aleksym Bielawskim (Białoruś). Zwycięstwa odnieśli także młodzi pięściarze z zamojskiego Hetmana - Konrad Budzyński, Marceli Łuczka i Tomasz Bołba. Na najniższą ocenę z naszej strony zapracował zespół sędziowski, popełniając kilka zbyt rażących pomyłek, co w imprezach młodzieżowych wyjątkowo nie powinno się zdarzać.
Z dobrej strony zaprezentowała się w walce pokazowej nasza mistrzyni Karolina Michalczuk. Jej rywalka Daria Walczykiewicz z Zagłębia Konin, mimo dobrej początkowo postawy, w trzeciej rundzie miała już dosyć boksu i poddała walkę. Najwyższym powodzeniem w końcowej fazie imprezy cieszył się jednak występ Mariusza Pudzianowskiego.
Reklama













Komentarze