Reklama
Napastnik poszukiwany
AJ Auxerre chce wypożyczyć do Górnika Łęczna Kamila Oziemczuka
- 27.12.2006 21:21
Są już trzej pomocnicy i jeden obrońca, jednak wciąż brakuje napastnika. A to właśnie zdobywanie bramek było w rundzie jesiennej piętą achillesową zespołu Górnika. W jednym meczu pierwszej części sezonu łęcznianie strzelali średnio 0,6 gola. Kto zmieni tę fatalną statystykę? Może Kamil Oziemczuk...
Jak udało nam się dowiedzieć, AJ Auxerre chętnie wypożyczyłby swojego napastnika i to właśnie do Górnika, z którego 18-latka pozyskał latem. Kamil jesienią nie zdołał przebić się do składu drużyny prowadzonej przez Jeana Fernandeza. - Doszły mnie takie słuchy, że Auxerre chce mnie wypożyczyć. Jednak nic mi nie wiadomo, aby chodziło o Górnika. Nic mi też takiego nie przekazał menedżer - mówił wczoraj Kamil, który przyjechał do kraju spędzić z rodziną święta Bożego Narodzenia. - Pojechałem do Francji, aby grać i nie mam zamiaru się poddawać. Wcześniej na przeszkodzie stanęła mi kontuzja, ale już jestem zdrowy. Dotąd występowałem tylko w rezerwach i w drużynie do lat 18. Początki były trudne. Jednak teraz będę chciał powalczyć o miejsce. A jeśli znowu nie będę się łapał, to wówczas skorzystałbym z opcji wypożyczenia. Tylko, że o Górniku w ogóle nie myślałem.
Nowy egzekutor ekipie \"zielono-czarnych” jest potrzebny. Do niedawna głównym kandydatem był Arkadiusz Aleksander. - Temat chyba wciąż jest aktualny i wiem, że mieliśmy ponowić ofertę dla tego napastnika - uważa trener Krzysztof Chrobka. Jednak innego zdania jest sam zawodnik, który jest już jedną nogą w łódzkim Widzewie. - Działacze Górnika Zabrze dogadali się z Widzewem, co oznacza, że otrzymałem zielone światło na transfer do Łodzi. Ten klub mocno naciska na pozyskanie mnie. Ale faktem jest, ze kontraktu jeszcze nie podpisałem. To powinno nastąpić po Nowym Roku. Natomiast z Górnikiem Łęczna już od dawna nie miałem kontaktu - przyznał Arkadiusz Aleksander.
Kto mógłby zatem przyjść do drużyny Chrobaka? Za Ensara Arifovicia ŁKS Łódź podyktował cenę zaporową, a innych kandydatów na razie nie widać na horyzoncie. - Jeżeli nie uda się pozyskać Aleksandra, wówczas pomyślimy o kimś innym. To dopiero początek okna transferowego - uspokaja łęczyński szkoleniowiec. - Nie zapominajmy też, że w naszej kadrze są również napastnicy.
Trener z pewnością ma na myśli Grzegorza Szymanka i Aleksandara Bajevskiego. Szansę powinien także otrzymać Sławomir Nazaruk. Za to wypożyczeni mają zostać Janusz Surdykowski i Jakub Grzegorzewski, po którego już zgłaszał się ŁKS. W klubie są jeszcze Andrzej Kubica i Remigiusz Jezierski. Na pozyskanie obu nie brakuje zainteresowanych, choć mają jeszcze ważne kontrakty i chętnie zostaliby w Górniku. Mimo to większe nadzieje na powrót do drużyny ma ten drugi, dotąd pomijany z nieznanych powodów. - Trener na razie mnie nie widzi, ale ja spokojnie czekam na rozwój wydarzeń i nie spieszę się z odejściem - odparł lakonicznie Remek.
Bliski odejścia jest natomiast pomocnik Piotr Bronowicki, o czym informowaliśmy wczoraj. Jak udało nam się potwierdzić, \"Skuterowi” pozostały jeszcze tylko badania lekarskie oraz złożenie podpisu na kontrakcie z Legią.
Reklama













Komentarze