Reklama
Młodość kontra rutyna
Austriacki nastolatek znokautował rywali w pierwszym konkursie
- 01.01.2007 18:32
Gregor Schlierenzauer wygrał w niemieckim Oberstdorfie inauguracyjny konkurs 55 edycji Turnieju Czterech Skoczni. Drugi był Szwajcar Andreas Kuettel, który zwyciężył wczoraj w Ga-Pa, jednak tylko nieznacznie zmniejszył dystans do prowadzącego w klasyfikacji generalnej rewelacyjnego Austriaka. Adam Małysz rozpoczął rywalizację od wysokiej, trzeciej lokaty.
Najlepszy polski skoczek powtórzył sukces sprzed dwóch lat, kiedy również w zawodach otwierających TCS zajął trzecie miejsce. Wtedy w klasyfikacji końcowej 53 edycji prestiżowej imprezy był czwarty. W sobotę Małysz atakował podium z szóstego miejsca zajmowanego po pierwszej serii. Dwukrotny medalista olimpijski w pierwszej próbie lądował na 132 metrze. Pokazywany na telebimach trener Hannu Lepistoe wyglądał na zadowolonego, ale... nie do końca. Podobnie zresztą jak sam zawodnik, chociaż punktowo tracił bardzo niewiele do większości wyprzedzających go skoczków. Wyjątkiem był Schlieranzauer, który uzyskał 135,5 m.
Małe różnice punktowe w czołówce gwarantowały emocje w drugiej serii. Kiedy Jacobsen poleciał na odległość 135 m wiadomo było, że walka o podium będzie bardzo zacięta. Zaraz za nim na progu stanął Małysz i odparł szturm młodszego o osiem lat rywala. 134 m i 0,6 pkt więcej. Chwilę później Ahonen zepsuł skok i przestał się liczyć. Jednak ciągle na start czekało czterech zawodników.
Szwajcar Andreas Kuettel uzyskał aż 136,5 m, trzy metry dalej niż w pierwszej serii, i pozostał przed Polakiem. Zaraz po nim Koch i Ammann lądowali znacznie bliżej i spadli za podium. W tym momencie Małysz miał już pewne przynajmniej trzecie miejsce. Pozostało tylko czekać co zrobi Schlierenzauer. 16-latek potężnie się wybił i poszybował daleko. Zastrzeżenia można mieć tylko do lądowania, ale brak telemarku wymusiła fantastyczna odległość - 142 m. Austriakowi zabrakło półtora metra do obowiązującego od trzech lat rekordu Norwega Sigurda Pettersena. Zwycięstwo Schlierenzauera, który dzięki wygranej wyprzedził Ammanna w klasyfikacji generalnej PŚ, było zdecydowane. Kuettela wyprzedził o dziesięć, a Małysza aż o 16 pkt. Triumf nastolatka z wypełnionego po brzegi stadionu wokół skoczni (mieści 24 tysiące widzów) śledzili jego rodzice. Mama nawet nie starała się ukryć wzruszenia.
To trzecie zwycięstwo Schlierenzauera w tym sezonie. Był także trzeci i czwarty (nie startował na inaugurację cyklu w Kuusamo). Austriak z pewnością pozostanie faworytem bukmacherów do końcowego zwycięstwa w TCS.
- On jest teraz niesamowity. Będzie bardzo trudno go dogonić, ale będziemy próbowali - ocenił na gorąco Małysz. Ja oddałem dzisiaj dwa dobre skoki, w dodatku na obiekcie, który nie bardzo mi pasuje.
(tor)
Reklama













Komentarze