Reklama
Ofert nie brakuje
Rozmowa z Jackiem Wójtowiczem, menadżerem Rafała Klimka, młodzieżowca TŻ
- 01.01.2007 18:41
• Weszliśmy w nowy rok kalendarzowy, tymczasem wciąż nie wiadomo w barwach jakiego klubu wystąpi w nadchodzącym sezonie Rafał... Dlaczego jeszcze nie podpisał kontraktu w Lublinie?
- Nic nas nie zmusza do tego aby Rafał miał natychmiast podpisać umowę z TŻ Lublin. My mamy jeszcze czas na zawarcie kontraktu. Na brak ofert nie narzekamy. Rafał otrzymał propozycje zarówno z klubów pierwszo- jak i ekstraligowych. Wciąż czekamy jak rozwinie się sytuacja w Lublinie.
• Rafał jeszcze nie parafował umowy z powodu braku licencji dla TŻ?
- Wprawdzie jest to jedna z przyczyn, ale nie jedyna. Jeśli lubelski klub otrzyma licencje zaczniemy konkretne rozmowy o kontrakcie.
• Czyli oferta z Lublina ma pierwszeństwo?
- Czekamy jak ostatecznie będzie ona wyglądać. Kiedy zobaczymy co nam proponują działacze wówczas będziemy to analizować. Najważniejsze, żeby zapewnić Rafałowi warunki do startów w minimum 40 zawodach w 2007 roku. Wszystko musi się nam skalkulować. Klub, który zapewni nam takie warunki będzie miał pierwszeństwo.
• Jak pan ocenia swoisty boom na kontraktowanie przez polskie kluby zagranicznych juniorów?
- Rzeczywiście mamy do czynienia z takim zjawiskiem, chociaż ostatnio władze polskiego żużla poczyniły pewne ograniczenia i wprowadziły obowiązek startu w meczach ligowych przynajmniej jednego krajowego młodzieżowca. Z drugiej strony nie ma się co dziwić działaczom, ponieważ zakontraktowani juniorzy z zagranicy najczęściej podpisują umowy bez gwarancji startów i bez dodatkowych kosztów.
• Jakie indywidualne cele stoją przed Rafałem w nadchodzącym roku?
- Jak najwięcej zawodów młodzieżowych. Celem jest dotarcie do finału Brązowego Kasku i walka o czołowe lokaty. Nie narzekalibyśmy, gdyby Rafał zakwalifikował się też do finału rozgrywek o Srebrny Kask. Poza tym, chciałbym aby Rafał otrzymał nominację od Głównej Komisji Sportu Żużlowego do udziału w eliminacjach do indywidualnych mistrzostw Europy. Ważne jest również aby dalej miał okazje uczestniczyć w zgrupowaniach zaplecza kadry juniorów, ponieważ kontakt z takim fachowcem jak Stanisław Chomski przynosi wiele dobrego.
Rozmawial: Karol Grzywacz
Reklama













Komentarze