Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tymczasowy prezes?

Rozmowa z Bogusławem Trojanem, nowym prezesem Okręgowego Związku Piłki Ręcznej w Lublinie
Niespełna dwa tygodnie temu Bogusław Trojan wybrany został na nowego prezesa Okręgowego Związku Piłki Ręcznej w Lublinie. Jednak jak sam przyznaje, nie wykluczone że funkcję tą może pełnić jedynie tymczasowo. Powód? Ciągle nie jest znana kondycja finansowa związku. - Niestety podczas walnego zebrania przedstawiono nam dziennik finansowy, który zamknął się z datą 31 grudnia... 2005 roku. Nie wiemy więc, czy związek obciążony jest jakimikolwiek zobowiązaniami - przyznaje Bogusław Trojan. • A co jeśli okaże się, że macie długi? - Na koniec marca zaplanowane jest nadzwyczajne walne zebranie. Nie wykluczone, że w jego nazwie znajdzie się również człon \"wyborcze”. Nie chcę jednak przedwcześnie oceniać sytuacji. Jak na razie wnikliwie wszystko analizujemy, bez osądzania kogokolwiek. Ja natomiast abym wiedział w co gram, muszę znać karty... • Czy oznacza to, że przez blisko kwartał związek będzie się zajmował tylko i wyłącznie tą sprawą? - Nie. Chcemy np. zmienić statut, tak aby był on dostosowany do obowiązującego obecnie prawa. • Wiem również, że zależy panu na poprawieniu sytuacji trenerów na Lubelszczyźnie. - Prestiż szkoleniowców musi zostać jak najszybciej podniesiony. Mają oni nadal być wychowawcami, ale również za swoją pracę otrzymywać godziwą zapłatę. Okazuje się jednak, że blisko 20 procent z nich, szkoli drużyny społecznie, a to do nikąd nie prowadzi. • Piętą achillesową naszego regionu jest młodzież. O ile w seniorskiej piłce nasze ekipy spisują się dobrze, tak w współzawodnictwie dzieci i młodzieży na tle kraju wypadamy blado. - Co prawda w grupie juniorów młodszych rokrocznie dochodzimy do szczebla centralnego, tak faktycznie w innych grupach nie jest za wesoło. Z pewnością wiąże się to również z tematem trenerów, jednak co najważniejsze musimy powstrzymać odpływ młodzieży. Dużo więc zależy od strategii rozwoju sportu. Należy określić pewien logarytm przyznawania funduszy. Nie może być tak, że pieniądze otrzymają jedynie ci co się po nie zgłoszą, a rozbieżność w kwotach jest olbrzymia. Nie dość, że to powoduje konflikty, to urzędnicy posądzani są o faworyzowanie niektórych klubów. Zespoły muszą wiedzieć same ile zarobiły na siebie, a wykładnią będą oczywiście wyniki. • A jak nowy zarząd zmienić wizerunek związku, który do tej pory nie był zbytnio widoczny? - Wariantów jest kilka, jak również możliwości współpracy z innymi instytucjami, jak chociażby z Lubelską Unią Sportu. Marzy mi się natomiast zorganizowanie festiwalu piłki ręcznej, tak jak ma to miejsce w przypadku sportów walki w Lublinie. Takie imprezy są popularne na zachodzie Europy i jestem przekonany, że przyjęłyby się u nas. Z tymi planami muszę się jednak powstrzymać przynajmniej do końca marca. Rozmawiał Marcin Prażmo

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama