W sobotę, 9 stycznia, piłkarki AZS PWSZ Biała Podlaska rozpoczną przygotowania do wiosennej rundy rozgrywek w ekstralidze. Podopieczne trenera Marcina Kasprowicza zajmują przedostatnie miejsce w tabeli i czeka je ciężka walka o utrzymanie. Bialskiej ekipie na pewno nie pomoże białoruska napastniczka Tatiana Shramok, która zdecydowała się opuścić Polskę, aby grać w lidze ukraińskiej. To na razie jedyny ubytek w składzie akademiczek. Pozostałe zawodniczki mają się zameldować na pierwszym treningu.
– Do 7 lutego będziemy się przygotowywać na własnych obiektach – mówi Marcin Kasprowicz. – Potem wyjeżdżamy na pięciodniowy obóz do Serpelic niedaleko Białej Podlaskiej. W marcu planujemy jeszcze jedno zgrupowanie, być może za wschodnią granicą. W międzyczasie zagramy 3-4 sparingi. W tej sprawie rozmawiałem już z Górnikiem Łęczna, Pragą Warszawa i Piasecznem – dodaje szkoleniowiec.
W Białej nie chcą na razie głośno mówić o wzmocnieniach, ale... – Szykujemy ciekawe transfery – zapowiada Kasprowicz. Mają to być trzy doświadczone piłkarki, które podniosą jakość gry zespołu i zarazem pomogą w jego utrzymaniu w ekstralidze. Rozmowy są prowadzone z napastniczką, pomocniczką i obrończynią. Trener chce je sfinalizować jak najszybciej. Tak, aby piłkarki mogły wziąć udział w przygotowaniach AZS PWSZ.
Niejasna sytuacja panuje w Cisach SPA Nałęczów. Nie wiadomo kiedy zawodniczki wznowią treningi. Trener Krzysztof Rześny przebywa w Mielcu, ale jak mówi jest w stałym kontakcie z zespołem. Nie jest jednak pewien tego, czy będzie prowadził drużynę w rundzie wiosennej. W połowie stycznia powinno się coś wyjaśnić.
(mawi)
Reklama













Komentarze