Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ambitne ale nie ograne

Rozmowa z Ewą Damięcką, kołową Safo ICom Lublin
W weekend rozegrane zostaną mecze 3 rundy Pucharu EHF w piłce ręcznej. Rywalkami Safo ICom będą Holenderki z Van der Voort Quintus. Pierwszy mecz odbędzie się w najbliższą niedzielę (godz. 18.30) w Lublinie... - Łatwiej byłoby grać rewanż u siebie, ponieważ wiedziałybyśmy na co tak naprawdę stać rywalki. Nie mniej w tym przypadku różnicy wielkiej nie ma. Jestem przekonana, że pierwszy mecz rozstrzygniemy na swoją korzyść i do Holandii pojedziemy jedynie dopełnić formalności - przyznaje Ewa Damięcka, kołowa reprezentacji Polski i Safo ICom Lublin. • Problemów nie powinno być wielkich, tym bardziej, że w okresie przygotowawczym zdecydowanie pokonałyście ten zespół. - Na wszelki wypadek wnikliwie analizujemy zapis tego spotkania. Van der Voort to młody i ambitny zespół, jednak brakuje mu ogrania na arenie międzynarodowej. Mają dobrą zawodniczkę na lewym rozegraniu i skrzydłową. Pozostałe pozycje są już gorzej obsadzone. Nie lekceważymy jednak tej drużyny, tym bardziej, że w drugim meczu eliminacji Ligi Mistrzyń przeciwko Podravce Koprivnica pokazały, że potrafią grać w piłkę. • Kilka zawodniczek tego zespołu grało w reprezentacji, która wystąpiła w grudniowych finałach Mistrzostw Europy. - I tam holenderki pokazały się z dobrej strony. Miały momenty bardzo dobrej gry, udowadniając, że cały czas idą naprzód. • Jak w takim razie oceniłaby pani obecną formę Safo ICom? - Trudne pytanie. Poważnie osłabione jest rozegranie. Cały czas widoczny jest brak Beaty Aleksandrowicz i Izabeli Puchacz. Co prawda zawodniczki, które je zastępują starają się jak mogą, ale muszą jeszcze nabrać ogrania. Nasza gra nie jest jeszcze zazębiona. Chociaż atak przygląda przyzwoicie. • Trener jednak zwraca szczególną uwagę na słabszą postawę w grze obronnej. - Faktycznie tracimy za dużo bramek, jednak wiąże się to z absencją wspomnianych wcześniej zawodniczek. Przecież dotychczas obrona oparta była na doświadczonych i co ważne regularnie występujących na parkiecie zawodniczkach. • W pucharze EFH gracie raczej bez presji... - Chociaż zarząd nie określił jasnego celu, to zależy nam na tym, aby dojść jak najdalej. Puchary jednak rządzą się swoimi prawami i można kogoś zaskoczyć. • Zupełnie inaczej sprawa wygląda w lidze. - Celem jest obrona tytułu mistrzowskiego, a raczej wywalczenie go. Będzie to ciężkie zadanie, ale póki piłka w grze... W drugiej rundzie powinno nam się grał łatwiej, bo w wielu spotkaniach wystąpimy w roli gospodyń. Własna hala i kibice, to ogromny atut. • Znowu jednak czeka was pracowity okres. - Niestety, w tym sezonie terminarz jest niezmiernie napięty. Wymaga to szybkiej regeneracji sił, jednak jeśli ktoś dobrze przygotował się do rozgrywek nie będzie miał problemów. • Co prawda czasu na wypoczynek było niewiele, jednak Sylwester był wyśmienitą okazją do zabawy. - Nowy Rok witałam w Lublinie, na skromnej zamkniętej imprezie u znajomych. Nie chciałam nigdzie wyjeżdżać, tym bardziej, że ostatnio na brak pracy nie narzekałam. Wypadało pomieszkać w domu (śmiech). Rozmawiał Marcin Prażmowski

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama