Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pójść za ciosem

I LIGA SIATKARZY Dzisiaj o godz. 17 Avia Świdnik podejmuje Bzurę Ozorków
Siatkarze świdnickiej Avii wracają na ligowe parkiety. Ich rywalem będzie dziś o godz. 17 Bzura Ozorków. W wyjściowej szóstce gospodarzy, po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, wybiegnie doświadczony Mariusz Kowalski. Wszystko wskazuje na to, że popularny \"Kowal” zagra na pozycji libero. Przerwa I-ligowców trwała trzy tygodnie. W tym czasie świdniczanie odpoczywali, leczyli urazy i drobne kontuzje, by w końcu przez ostatni tydzień solidnie potrenować. Więcej wolnego mieli atakujący Wojciech Pawłowski oraz przyjmujący Zbigniew Żurek. Obaj po świętach zmienili stan cywilny. Jeszcze w starym roku świdniczanie rozegrali u siebie sparing z II-ligową Wilgą Garwolin. Zespoły umówiły się na pięć setów, Avia wygrała drugą i ostatnią partię. Trener Sławomir Czarnecki mógł już skorzystać z usług Mariusza Kowalskiego, który nie trenował aż sześć tygodni. Jak na razie trener Czarnecki ma szczęśliwą rękę do Avii. Pod jego kierunkiem świdniczanie rozegrali trzy mecze i wszystkie wygrali. Po 12 kolejkach Avia plasuje się na szóstym miejscu w lidze mając w dorobku 16 punktów. Dzisiaj do Świdnika zawita 10. w tabeli Bzura Ozorków. Nikt z kibiców nie wyobraża sobie innego wyniku, niż wygranej gospodarzy. Tym bardziej, że już za tydzień rozpocznie się runda rewanżowa, a po niej szybko nastąpi play-off. Regulamin rozgrywek w tym sezonie uległ zmianie. By być pewnym utrzymania trzeba koniecznie znaleźć się w pierwszej szóstce. Będąc z kolei na siódmej pozycji, po play-off, można nawet spaść z I ligi. - Niewykluczone, że dokonam pewnych roszad w ustawieniu - zdradza taktykę trener Czarnecki. - Z moich obserwacji wynika, że lepiej w ataku obecnie radzi sobie Jakub Guz, nasz nominalny nasz libero. W sparingu z Wilgą grał na skrzydle, z kolei na libero wystąpił Mariusz Kowalski. Ten ostatni po chorobie nie jest jeszcze w formie, nic dziwnego, że raczej zagra na libero. Nie w pełni sił jest też Paweł Komorowski, który w środku tygodnia naciągnął mięsień uda. Wykluczony jest też udział Marcina Ogonowskiego, który wprawdzie nie nosi już usztywniacza po zabiegu na ścięgnie Achillesa ale na razie o trenowaniu może tylko pomyśleć. (grom)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama