Rozpoczęło się wietrzenie składu
PIŁKARSKA III LIGA Zamojskiego Hetmana opuszczają kolejni zawodnicy
- 05.01.2007 16:00
O konieczności upuszczenia starej krwi mówiło się w Zamościu od dawna, ale dopiero nowy rok przyniósł pierwsze cięcia w składzie. Do Jacka Szczyrby, który rozpoczął „listę odstrzelonych”, dołączył Piotr Lipiec. Już wkrótce w ślady wymienionej dwójki mogą pójść następni piłkarze.
Z grą w Zamościu pożegna się przynajmniej sześciu zawodników. Innych czeka renegocjacja kontraktów i obniżka zarobków. Nowy system wypłat będzie uzależniony od osiąganych na boisku wyników. – Piłkarze zarabiali, jak na trzecioligowe warunki, zbyt dużo. Co oferowali w zamian, można przekonać się patrząc w tabelę – mówi się w klubowych kuluarach.
Jako pierwszy z Hetmanem pożegnał się Jacek Szczyrba. Rozgrywający zamościan z jeszcze drugoligowych czasów, trafi do okręgówki. – Wstępnie ze sobą rozmawialiśmy. Jacek zadeklarował, że 15 stycznia będzie na naszym pierwszym treningu. Przydałby się nam bardzo. Z tego co słyszę to już prawdziwy eksodus. Martwi mnie to i cieszy. Mam sentyment do Hetmana, ale gramy z nimi w Pucharze Polski i bardzo chcemy sprawić niespodziankę. Wygrać i znaleźć się w finale – mówi Paweł Sawic boiskowy kolega Szczyrby z Hetmana, a obecnie trener Roztocza Szczebrzeszyn.
Działacze trzecioligowca zdecydowali się rozwiązać kontrakt z Piotrem Lipcem. Na celowniku pozostają Jacek Iwanicki i Krzysztof Karpowicz. – Do środy powinno zostać zawarte porozumienie z tymi piłkarzami. Chcemy rozstać się z nimi po ludzku. Zaproponowaliśmy pomoc w poszukiwaniu zatrudnienia – wyjaśnia prezes zamościan Krzysztof Krasucki. Na tym nie koniec. Wiosna może zastać Szymona Soleckiego w Górniku Łęczna. Młody pomocnik odbył już pierwszy trening z pierwszoligowcem. – Nie zgłosił tego w klubie. Również z Łęcznej nie wpłynęło do nas żadne oficjalne pismo. Cała sytuacja budzi niesmak – komentuje prezes Krasucki. Przy ul. Królowej Jadwigi zabraknie także Dariusza Reyera, który nie czekając na rozwój wypadków, na opuszczenie Zamościa zdecydował się sam. Na brak ofert nie może narzekać. Reyera chce u siebie Kania Gostyń, a w odwodzie pozostaje jeszcze poznańska Warta.
W Zamościu pozostaną za to Andrzej Wachowicz i Maciej Saramak. Dziury w obronie pomoże łatać Artur Chałas i być może przebywający na testach obrońca Zawiszy Bydgoszcz Łukasz Sękowski. Stawkę uzupełni Prejuce Nakoulma z Granicy Lubycza Królewska.
(greg)
Reklama













Komentarze