Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Kazimierz Dolny: Flagi na muzeum, pracownicy protestują

Związkowcy z Muzeum Nadwiślańskiego nie chcą partnera prywatnego w placówce. Weszli w spór zbiorowy z pracodawcą, domagają się też podwyżek.
Kazimierz Dolny: Flagi na muzeum, pracownicy protestują
Związkowcy z działającego w muzeum NSZZ "Solidarność” rozesłali do mediów pismo w sprawie konfliktu w muzeum. Szczególne obawy pracowników budzi zamiar zawarcia przez kierownictwo muzeum umowy z partnerem prywatnym, który prowadziłby działalność komercyjną placówki. Według związkowców, istnieje realna groźba, że taki partner przejąłby lub zlikwidował miejsca pracy.

Prywatny przedsiębiorca miałby wynajmować część pomieszczeń w obiektach należących do muzeum - w Zamku Janowcu, w Muzeum Przyrodniczym i nowej siedzibie Muzeum Nadwiślańskiego przy ul. Rynek 19 w Kazimierzu.

- To miejsca najistotniejsze z punktu widzenia liczby turystów. Obawiamy się o pracę, bo działalność prywatnego przedsiębiorcy miałaby obejmować aspekt handlowy, czyli m.in. sprzedaż biletów i wydawnictw, a także gastronomiczny i marketingowy - tłumaczy Izabela Janik z oddziału Dom Kuncewiczów, przewodnicząca komisji zakładowej.

W piśmie znalazły się także postulaty dotyczące m.in. podwyżek płac, dodatków za wieloletnią pracę, zasad nabywania i wysokości nagród jubileuszowych. - Żądamy ustalenia najniższego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie równym z płacą minimalną - 1680 zł brutto oraz wyrównania tych wynagrodzeń od stycznia 2014 r. - dodają związkowcy.

Pracownicy zarzucają też dyrektor muzeum, że przez dwa lata sprawowania swojej funkcji nie umiała zaprezentować nowej strategii muzeum. Obawiają się, że jej działania sprowadzą muzeum do roli instytucji o charakterze rozrywkowym. Podkreślają też, że dyrektor często podejmuje decyzje bez konsultacji ze swoimi pracownikami, a niektórych faworyzuje.

Po zakończeniu rokowań pracownicy oflagowali budynki należące do muzeum.

Poprosiliśmy dyrektor Agnieszkę Zadurę o komentarz. - Dalsze rozmowy będą prowadzone przez niezależnego mediatora. Pracodawca oczekuje na akceptację osoby mediatora lub wskazanie przez ZOZ innej kandydatury - czytamy w pisemnym oświadczeniu, które przesłała nam dyr. Zadura.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama