Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Można zarobić na truciźnie

Jeśli mieszkasz w Puławach to za azbest, który zdejmiesz ze swojego dachu lub ścian - dostaniesz od Urzędu Miasta sporo pieniędzy.
Pod warunkiem, że płytami i dachówkami ze szkodliwym włóknem zajmie się specjalistyczna firma, która tę niebezpieczną substancję zutylizuje. Taka możliwość pojawiła się w Puławach od nowego roku. Wszyscy mieszkańcy miasta mogą teraz odzyskać część pieniędzy poświęconych na wymianę pokrycia dachowego wykonanego z dodatkiem azbestu. A warto to zrobić, bo włókna azbestowe, które są głównym składnikiem popularnego eternitu, podczas kruszenia bardzo pylą i dostają się do płuc. Jest to bardzo szkodliwe dla zdrowia. Urząd Miasta płaci 90 groszy za każdy kilogram zdjętego i zutylizowanego pokrycia. - Było już kilka osób, które pytały, jak można skorzystać z tej formy dofinansowania - mówi Romana Kodłubaj, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta. Aby urząd zapłacił za azbest, który zniknie z naszej ściany czy dachu, najpierw musimy wypisać odpowiedni wniosek. Następnie zgłosić do Starostwa Powiatowego podjęcie prac oraz podpisać umowę z wyspecjalizowaną firmą. Na koniec przedstawić dokumenty poświadczające zakończenie prac i czekać aż pieniądze wpłyną na nasze konto. Za zdjęcie i wywiezienie jednej tony zutylizowanego azbestu trzeba zapłacić co najmniej 400 zł. Cena rośnie, jeśli azbestu mamy niewiele i jeśli firma musi dojechać z daleka do naszego domu. Ale kwota 900 złotych, którą dostaniemy z urzędu i tak powinna w całości pokryć wydatki. Czy ta forma pomocy zachęci mieszkańców do pozbywania się azbestu? Według danych urzędu w 2005 r. na budynkach w Puławach było prawie 37 tys. mkw. eternitu. Jednak rzeczywista liczba może być nawet wielokrotnie większa, bo na ankiety wysyłane przez urzędników odpowiedziało tylko 9 proc. mieszkańców. Na pozbycie się azbestu jest jeszcze czas do 2032 r. - Azbest w płytach po prostu leżących na dachu nie jest szkodliwy. Problem pojawia się wtedy, kiedy elementy zaczynają się kruszyć i odpadać. To już jest niebezpieczne - ostrzega Romana Kodłubaj.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama