Jest jedną nogą...
PIŁKARSKA IV LIGA Ernest Chomicz i Adrian Sadowski zasilą Ładę. Rycki desant w Dęblinie?
- 15.01.2007 10:29
Co prawda czekają minie jeszcze rozmowy z zarządem klubu, ale jedną nogą jestem w Lewarcie - przyznaje Andrzej Gutek. Doświadczony pomocnik, który jeszcze przed rokiem grał z trzecioligowej Avii Świdnik, nie będzie jednak pierwszym wzmocnieniem lubartowian. - Na pewno pojawią się nowe twarze, jednak na konkrety za wcześnie - dodaje Ryszard Och, prezes Lewartu.
Lewart przygotowania do rundy wiosennej rozpoczął w sobotę. Na pierwszych zajęciach zabrakło Gutka, pojawił się natomiast Michał Wilkołek, bramkarz Orłów Kazimierz Dolny. Trenowali ponadto powracający z wypożyczenia do GKS Niedźwiada, wychowanek klubu Bartosz Bugno oraz lider klasyfikacji strzelców lubartowskiej ligi halowej Michał Szlachta, który ostatnio występował w lubelskim Sławinie. Wojciech Białek, szkoleniowiec Lewartu, zainteresowany jest również pozyskaniem Jacka Hołysza, Rafała Sulewskiego (obaj Polesie Kock) i Mirosława Dobrowolskiego z Tura Milejów.
- W przypadku tego ostatniego sprawa nieco się skomplikowała, gdyż zawodnik może mieć problemy z pogodzeniem treningów z nauką. Natomiast bardzo jesteśmy zainteresowani pozyskaniem Gutka. Właśnie takiego rozgrywającego nam brakowało i jak najszybciej chcemy zasiąść z nim do rozmów - przyznaje prezes Lewartu. Sprawę może ułatwić fakt, że piłkarz, który minioną rundę spędził w Biłgoraju, ma kartę na ręku. - Są pewne rzeczy do omówienia, jednak powinniśmy się porozumieć. Ja jestem zdecydowany, aby grać w Lubartowie - przyznaje Andrzej Gutek.
Wszystko więc wskazuje na to, że smakiem obejdą się Czarni Dęblin. Outsider czwartoligowego frontu liczył bowiem na powrót Gutka. Działaczom klubu i tak braku operatywności nie można zarzucić, gdyż pozyskali już trzech zawodników. Mowa o Sławomirze Stachurskim (Mazowsze Stężyca), Mariuszu Frączku (Orlęta Spomlek) i doświadczonym Leszku Rodaku. Nie wykluczone, że w Dęblinie wylądują również Arkadiusz i Dariusz Szafranek (Auto Mróz Ryki) oraz ich klubowy kolega Kamil Kołdej.
Nie próżnuje również Łada, która zimą podziękowała nie tylko Gutkowi ale i Tomaszowi Kyciowi oraz Michałowi Furlepie. Beniaminek przygotowania do rewanżów rozpocznie dziś, a na pierwszych zajęciach mają pojawić się dwaj nowi zawodnicy: Adrian Sadowski i Ernest Chomicz. - Trudno mi powiedzieć czy pozostaną u nas. Czeka ich ciężki okres przygotowawczy i jeśli się sprawdzą, na pewno dam im szansę - przyznaje Marek Sadowski, trener Łady. W tym tygodniu spodziewany jest również przyjazd zawodnika z Ukrainy, kolegi występującego w Biłgoraju Nikolaja Fokina. Pierwszy mecz kontrolny Łada rozegra 27 stycznia, kiedy to zmierzy się z Lublinianką.
Reklama













Komentarze