W Świdniku już trenują
PIŁKARSKA III LIGA Paweł Bugała pojawił się na pierwszych tegorocznych zajęciach Avii
- 15.01.2007 10:33
Dziewiętnastu piłkarzy uczestniczyło w pierwszych tegorocznych zajęciach Avii. Nowymi zawodnikami, którzy pojawili się w sobotę, są Paweł Bugała i Piotr Kucharski. Ze świdnickim trzecioligowcem gościnnie trenował Mariusz Sawa.
Zanim zawodnicy wybiegli na boisko, spotkali się z działaczami, którzy zapewnili, że klub ma finansową płynność i przynajmniej stypendia będą nadal wypłacane w terminie. Zaległości dotyczą tylko premii z poprzedniego sezonu, ale część długu miała być zredukowana po zajęciach. A te rozpoczęły się od pokonania kilku okrążeń wokół stadionu. W pierwszym szeregu biegł Paweł Bugała, który jest zdecydowany na przejście do Avii. Skąd taki zapał do ćwiczeń u zawodnika, mającego za sobą występy w ekstraklasie, ostatnio gracza IV-ligowej Stali Kraśnik? - Kiedy trafiłem do Stali miałem długą przerwę w treningach - tłumaczył Paweł Bugała. - Teraz chcę się przygotować znacznie lepiej, odrobić duże zaległości. Do wiosennej rundy jest ponad miesiąc, więc nie powinno być kłopotu z odzyskaniem formy.
Bugała jeszcze nie podpisał umowy, jednak twierdzi, że nie widzi przeszkód w dogadaniu się. - Przecież awansuję z czwartej do trzeciej ligi - dodał zawodnik. - Czy ostrzę sobie apetyt na derby z Motorem, w którym występowałem? To będzie mecz jak każdy inny. Przecież nie mam żalu do kolegów z boiska. Graliśmy w jednym zespole.
Kucharski (także były zawodnik Motoru) i Bugała już przymierzają się do rundy rewanżowej, jednak na pierwszych zajęciach nie było wszystkich piłkarzy, na których liczył szkoleniowiec Avii. Piotr Wójcik wpadł tylko na chwilę, informując, że z powodu kontuzji nie może brać udziału w zajęciach. - Piotrek ma kłopot z kolanem i wydaje mi się, że będzie konieczny chirurgiczny zabieg - powiedział trener Marek Maciejewski. - Widzę Wójcika w składzie, jednak musi się wyleczyć.
Dodajmy, że Wójcik rozważa także pozostanie w IV-ligowej Tomasovii, zatem nie wiadomo, czy ostatecznie przyjmie ofertę świdniczan. Trudno też powiedzieć, czy skorzysta z niej Siergiej Tkacz. Trener Avii od kilku dni czeka na kontakt z opiekunem Białorusina, który dobrze zaprezentował się w jednym ze sparingów. - Już byliśmy umówieni na rozmowę i nagle zapadła cisza. Nie wiem co się stało, ale mam nadzieję, że sprawa szybko zostanie wyjaśniona - stwierdził świdnicki szkoleniowiec.
Skład powinien niedługo uzupełnić Sławomir Świadysz, obrońca Startu Krasnystaw. Chęć gry w barach Avii deklarował również Piotr Kusztykiewicz, który na razie narzeka na uraz pięty. 20 stycznia z Anglii powinien powrócić Łukasz Misztal, wciąż kuszony przez lubelski Motor. Rozmowy na temat jego przejścia zapewne jeszcze będą trwały. Niedługo treningi wznowi Paweł Machnikowski, który trzy tygodnie temu złamał rękę.
W szerokiej kadrze nadal jest miejsce dla Łukasza Gromby i Wojciecha Boniaszczuka. - Zamierzam znowu z nimi porozmawiać - wyjaśnił trener Maciejewski. - Po zmianach w Stali nie jestem pewien, czy Boniaszczuk trafi do Kraśnika. Podobnie jest z Grombą. W jego przypadku wiele zależy też od Górnika Łęczna, z którego jest wypożyczony. Łukasz był widoczny podczas pierwszych zajęć, bardzo się starał. Wydaje się też pewne, że w Świdniku pozostanie Paweł Pranagal. Piłkarzem interesował się Kolejarz Stróże, jednak kwota odstępnego zaproponowana przez Avię, najwyraźniej okazała się zbyt wysoka.
W tym tygodniu świdniczanie będą trenowali raz dziennie. Później wzrośnie intensywność zajęć - we wtorki i czwartki dwa razy dziennie. Od 10 lutego rozpocznie się zgrupowanie, także w Świdniku, które potrwa do 24 lutego.
Reklama













Komentarze