PIŁKA RĘCZNA. Wczoraj Ryszard Czyż rozpoczął pracę z drużyną Safo ICom Lublin
MARCIN PRAŻMOWSKI,prazmowski@dziennikwschodni.pl
17.01.2007 18:21
Ryszard Czyż został nowym szkoleniowcem piłkarek ręcznych Safo ICom Lublin. Zastąpił na Edwarda Jankowskiego, który po nieudanych występach w Pucharze EHF podał się do dymisji. - Cel postawiony przez zarząd jest niezmieniony i w pełni realny. Mamy obronić mistrzowski tytuł - mówi Ryszard Czyż, który wczoraj poprowadził pierwsze zajęcia.
O zmianie na ławce trenerskiej mistrzyń Polski mówiło się od dawna. Zarząd Safo ICom jednak wstrzymywał się z decyzją, aż ich ruch uprzedził sam Edward Jankowski. Po kompromitacji w europejskich pucharach, a taką była przegrana w dwumeczu z mało znanym holenderskim Van der Voort Quintus, podał się do dymisji. - Po sześciu miesiącach \"nagonki” teraz chcę odpocząć - przyznaje Edward Jankowski, który pozostanie jednak w klubie i będzie pełnił rolę drugiego trenera. - Każdy widział jaki zespół miałem do dyspozycji. Odeszły podstawowe zawodniczki, a cele ciągle były wysokie. Drużyna potrzebuje świeżej krwi, ale z obu stron - dodaje Jankowski.
Mistrzynie kraju długo nie były bez trenera, bowiem działacze klubu w iście ekspresowym tempie znaleźli następcę Jankowskiego. - Faktycznie szybko się porozumieliśmy. Jest to dobry fachowiec, rekomendowany przez chociażby działaczy Związku Piłki Ręcznej - mówi o Ryszardzie Czyżu prezes Safo ICom Andrzej Wilczek.
Czyż, który wczoraj przedstawiony został drużynie i poprowadził pierwsze zajęcia, podpisał półroczną umowę. - Ten zespół ciągle ma potencjał, trzeba go tylko podbudować - podkreśla nowy szkoleniowiec, który przyznaje, że w tym sezonie nie widział na żywo Safo ICom. - Najważniejsza jest dyscyplina taktyczna. To nie jest problem tylko naszego, ale wszystkich zespołów w kraju. Zawodniczki muszą przełożyć na mecz pracę jaką wykonują na treningach. I chociaż nie jest to nic odkrywczego, to pierwszy trener, który dokona tej sztuki zyska - podkreśla Ryszard Czyż.
Szkoleniowiec nie chciał się wypowiadać na temat ewentualnych wzmocnień drużyny. - Osobiście nie widzę takiej potrzeby. Jeśli jednak działacze mają kogoś na oku, to chętnie przyjże się danej zawodniczce. W obecnym składzie Safo ICom jest w stanie obronić tytuł, ale każda z piłkarek musi grać na maksimum swoich umiejętności. Co prawda zespół stracił podstawowe zawodniczki, które \"robiły” grę, jednak te co pozostały umieją przecież grać - dodaje nowy szkoleniowiec.
Ryszard Czyż na ławce trenerskiej mistrzyń kraju zadebiutuje w najbliższą niedzielę, kiedy to Safo ICom podejmie beniaminka Ruch Chorzów (godz. 17).
Komentarze