Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Nie strzelamy do czarownic

PIŁKA NOŻNA. Rozmowa z Andrzejem Rusko, prezesem Ekstraklasy S.A.
* Dlaczego Ekstraklasie S.A. zależy na tym, aby kluby zamieszane w aferę korupcyjną ukarać jeszcze przed rozpoczęciem rundy rewanżowej? - Chcemy uniknąć kontrowersji w trakcie trwania rundy wiosennej. Poza tym chodzi o to, by dać klubom czas na procedury odwoławcze. * I dlatego Ekstraklasa chce odebrać kompetencje Wydziałowi Dyscypliny PZPN? - Pierwsze podejrzenia o korupcję pojawiły się półtora roku temu i od tamtej pory Wydział Dyscypliny nie podjął żadnych działań. Tymczasem w rozpatrywaniu spraw korupcyjnych potrzeba dynamicznych i zdecydowanych decyzji. Konieczne jest to ze względu na dobro kibiców, klubów, a także sponsorów. * Obawia się pan, że Wydział Dyscypliny może nie okazać się zbyt surowy wobec zamieszanych klubów? - Tak, jak już wspomniałem - w sprawach korupcyjnych potrzeba zdecydowanego i szybkiego działania. Dlatego dążymy do tego, by pierwszą instancję orzecznictwa w sprawach korupcyjnych, które dotyczą klubów I ligi, przejęła Komisja Ligi. Instancja odwoławcza pozostałaby nadal w gestii PZPN. * Nie obawia się pan, że ogłoszenie wyroków przed rundą rewanżową odebrałoby motywację zespołom ukaranym. - Nie, ponieważ dochodzi jeszcze czynnik finansowy. Drużyny grają o niemałe pieniądze. * Jednak to mogłoby odebrać emocje. - Zapewniam, że emocje wcale nie będą mniejsze. Wynik sportowy i pozycja w tabeli to jedno, a pieniądze to drugie. Nawet zespoły dotknięte sankcjami będą miały o co walczyć. Zajęcie określonego miejsca przekłada się na wpływy finansowe. Im wyższa lokata, tym większe pieniądze dla klubu. * Lecz jeśli z Orange Ekstraklasy zostaną relegowane trzy zespoły, bo o tylu się mówi, to pozostałe, w tej chwili jeszcze zagrożone, jak Odra Wodzisław, Wisła Płock, Pogoń Szczecin czy Górnik Zabrze, nie będą miały już o co walczyć. By tego uniknąć może lepiej ograniczyć w nowym sezonie liczbę zespołów w I lidze. - Jak już mówiłem jest o co walczyć - im wyższa lokata zespołu, tym większe pieniądze zasilą kasę klubu. Uważam także, że w ekstraklasie musi być szesnaście drużyn. Ponadto kwestia awansów i spadków jest regulowana przepisami PZPN, więc ewentualne relegowanie, degradacja klubów z ligi odbędzie się zgodnie z prawem. Nam nie chodzi o strzelanie do czarownic, ale ze zjawiskiem korupcji trzeba walczyć skutecznie i konsekwentnie. * Kiedy powinny zacząć obowiązywać kary? - Sankcje wobec klubów należy ogłosić jak najszybciej, a w życie powinny wejść od następnego sezonu. Nie można czekać z werdyktem. Decyzje dyscyplinarne muszą zapaść przed inauguracją rundy rewanżowej, aby później, w trakcie jej trwania, nie być posądzonym, że decyzje o losach zespołów zapadają przy \"zielonym stoliku”. * A może lepiej zdecydować wcześniej, ale z ogłoszeniem decyzji poczekać do końca rozgrywek. - Takie postępowanie wywołałoby olbrzymie kontrowersje, których - przy podejmowaniu decyzji o sankcjach za sprawy korupcyjne - należy uniknąć! * Jeżeli to będą ujemne punkty plus degradacja, to wyobraża pan sobie, że piłkarze takiego zespołu będą zmobilizowani, aby wyjść na boisko i walczyć? - Proszę pamiętać, że sankcje zaczną obowiązywać od początku nowego sezonu. Jeśli klub, na który zostanie nałożona kara degradacji, zajmie w ekstraklasie miejsce spadkowe, to nowy sezon rozpocznie nie w II lidze, ale w III. Więc jest o co walczyć. * Wierzy pan, że piłkarze okażą się na tyle dojrzali mentalnie?! - Wierzę w profesjonalizm zawodników, będą zdawali sobie sprawę o co przyjdzie im grać. * Zawodnicy, którzy będą wiedzieli już o degradacji, zamiast walczyć z wiatrakami, zaczną sobie szukać nowych zespołów. - Nie boję się o zawodników Ekstraklasy, ponieważ zakładam, że są profesjonalistami. Podpisali kontrakty, za określone pieniądze i na pewno będą chcieli właściwie wywiązać się z zawartych umów. Ich praca polega na graniu w piłkę i promowaniu swoich umiejętności. Pamiętajmy też, że nałożone kary nie będą ostatecznymi. Kluby z pewnością zaangażują się w proces odwoławczy i dzięki temu mogą obniżyć ewentualne sankcje lub je wręcz anulować. * Jeżeli pewne zespoły już raz zostaną zdegradowane, to trudno spodziewać się, aby potem takie decyzje zostały zmienione. To wprowadziłoby zbyt duży chaos. - Nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków. Na razie zabiegamy o to, aby Komisja Ligi mogła zająć się sprawą jak najszybciej. Jeśli szybko, ale jednocześnie rozważnie, zgodnie z prawem, zostaną podjęte decyzje w sprawach korupcyjnych, to kluby będą miały czas na odwołanie. Pamiętajmy jeszcze o jednej kwestii. W kwietniu będzie zapadała decyzja dotycząca organizacji Euro 2012. Wydaje się, że energiczne działania w sprawie korupcji mogłyby być jednym z istotnych argumentów za przyznaniem nam organizacji mistrzostw. * A więc załóżmy, że z ekstraklasy polecą Arka Gdynia, Zagłębie Lubin oraz Górnik Łęczna, a z II ligi dwa czołowe zespoły - Zawisza Bydgoszcz i Zagłębie Sosnowiec. Wtedy w ich miejsce wejdą niżej notowane ekipy. Nie obniży to poziomu Orange Ekstraklasy? - O poziomie decydują przede wszystkim budżety. W II lidze liderem jest Ruch Chorzów... * ...który do krezusów trudno raczej zaliczyć. - Tylko, że po awansie pieniądze będą już wyższe. Na Górnym Śląsku wcale nie jest o nie tak trudno. Poza tym Ruch to tradycja, kultowa firma. Zresztą z tym, który z zespołów awansuje do ekstraklasy poczekajmy do końca sezonu. * Z jednej strony pojawiają się głosy, że PZPN będzie \"ślimaczył\" w podejmowaniu decyzji, a z drugiej, że spółka Ekstraklasa może ratować, któryś z zespołów pogrążonych w aferze. - Chcemy przejąć kompetencje orzekania w sprawie korupcji, bo zależy nam na dynamicznym działaniu. Komisja Ligi jest w pełni niezależna, działająca wyłącznie zgodnie z literą prawa. Zasiadają w niej profesjonaliści, ludzie, którzy na co dzień mają do czynienia z prawem - adwokacji, radcy prawni... Nie wyobrażam sobie, żeby podejmowali decyzje, które mogą zaszkodzić ich karierze, zawodowemu wizerunkowi. Poza tym Komisja Ligi nie raz dała przykład, nakładając kary na kluby, które później PZPN... anulował lub łagodził. * Według wielu opinii zanosi się na popisówkę. Drastyczne kary mogłyby zaspokoić opinię publiczną i np. odwrócić uwagę od konfliktu pomiędzy PZPN a Ministerstwem Sportu... - Na nas nikt nie naciska. Chcemy oczyścić środowisko i skończyć z korupcją, która w sporcie jest czymś najbardziej nagannym. W futbolu nie ma to miejsca! Nie szukamy poklasku. Po prostu Komisja Ligi i Ekstraklasa S.A. poradziłby sobie z korupcją skutecznie. Rozmawiał Artur Ogórek

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama