Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jak miasto zdrowie ratowało

Puławski Urząd Miasta przeznaczył 800 tys. zł na zakup sprzętu w miejscowym szpitalu.
Efekt ciągłych zmian dyrekcji SPZOZ może kosztować placówkę utratę części tych pieniędzy. To dla zadłużonego szpitala byłby spory cios finansowy. Uchwałę w sprawie pomocy miasta dla puławskiego szpitala, radni podjęli w czerwcu ubiegłego roku. Chodziło o 800 tys. zł na zakup przede wszystkim sprzętu medycznego, ale także na remonty w placówce. Zanim pomoc została przekazana, spisano umowę, w której wyszczególniono jaki konkretnie sprzęt zostanie kupiony. W pierwszej kolejności za 130 tys. zł szpital nabył fakoemulsyfikator, który służy do nowoczesnego leczenia zaćmy. Oprócz tego kupiono m.in. pompy infuzyjne, kardiomonitory i wiele innego sprzętu medycznego. W ubiegłym roku szpital miał wydać 300 tys. zł z przekazanej przez miasto sumy. Władze Puław poprosiły więc o rozliczenie się z wydatków. Po analizie dokumentów, okazało się jednak, że pieniędzy nie wydano tak jak potrzeba. - Pieniądze nigdzie nie zginęły, ale zakupiono mniej sprzętu, niż przewidywała umowa - mówi Ewa Wójcik, wiceprezydent Puław. Przykładowo zamiast pięciu kardiomonitorów szpital kupił tylko cztery. - Rozumiemy, że ceny sprzętu się zmieniają. I nic by się nie stało, gdybyśmy w odpowiednim momencie dołączyli aneks do umowy - zaznacza wiceprezydent Wójcik. Tymczasem aneksu nie podpisano i teraz zarówno darczyńca jak i obdarowany mają kłopot. - Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej wykazałaby, że pieniądze poszły nie na ten cel, na który je przeznaczyliśmy. To nie uszłoby nam na sucho - mówi Ewa Wójcik. - Dlatego teraz szpital będzie być może musiał zwrócić część pieniędzy. Dyrekcja SPZOZ uważa, że nie stało się nic złego. - Pieniądze zostały przeznaczone tak jak trzeba. Zawiodło planowanie części zakupów. Ale nic mi nie wiadomo na temat zwrotu pieniędzy - mówi Marian Jedliński, dyrektor puławskiego szpitala. Przyczyną bałaganu w szpitalu mogą być częste zmiany jego dyrekcji. W ubiegłym roku rządziło tu aż czterech dyrektorów. Po nowym roku starostwo wybrało kolejnego, już piątego. Obie strony rozmawiają jeszcze, w jaki sposób rozwiązać problem. W tej chwili zadłużenie SPZOZ sięga grubo ponad 30 mln zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama