Nie wymigujcie się i nam pomóżcie
Głuchoniemi zwrócili się do lokalnej telewizji z prośbą o tłumaczenie cotygodniowych informacji na język migowy.
- 14.02.2007 20:05
Problemem jest koszt takiego tłumaczenia. Sprawą zainteresowali się już jednak miejscy urzędnicy.
Informacje Puławskie to program lokalnej telewizji kablowej. Ukazujące się co tydzień wiadomości są bardzo popularne, gdyż docierają aż do 14,5 tys. mieszkań, co stanowi zdecydowaną większość miasta.
W grudniu ubiegłego roku przy okazji przygotowywania materiału nt. szkoleń z języka migowego dla miejskich urzędników, dziennikarze stacji wpadli na pomysł przetłumaczenia na migi całych wiadomości. Zrobili to dzięki zaprzyjaźnionej tłumaczce.
- Okazało się, że nie jest to takie proste. Przetłumaczenie trzyminutowej informacji zajmowało około dwóch godzin - mówi Piotr Kawka, właściciel TVK Puławy.
W Puławach jest ok. 300 osób niesłyszących. Program tak im się spodobał, że za pośrednictwem lokalnej organizacji, skupiającej osoby głuche i niedosłyszące, napisali prośbę o stałą emisję programu w języku migowym.
- Byli bardzo zadowoleni. Stwierdzili, że tłumaczenie powinno pozostać na zawsze - relacjonuje Zofia Karlińska, która prowadzi w Puławach Terenowy Ośrodek Rehabilitacji i Wsparcia Społecznego Niesłyszących.
Właściciel stacji bardzo chętnie podjąłby się tłumaczenia programu. - Niestety, nas na to nie stać. Za usługi tłumacza, który przychodziłby do nas na stałe, trzeba zapłacić. A my nie dostajemy żadnych dotacji - mówi Piotr Kawka.
Łatwiejsze w uruchomieniu i tańsze napisy nie rozwiążą problemu wszystkich głuchoniemych. - Są wśród nich także osoby, które, niestety, nie umieją czytać. Za to każdy rozumie język migowy - mówi Zofia Karlińska.
Sprawą zainteresowaliśmy miejskich urzędników. - Musimy sprawdzić, czy w ogóle moglibyśmy wspomagać taką inicjatywę. Ale pomysł jest na pewno interesujący - uważa Anna Maj, pełnomocnik prezydenta Puław ds. organizacji pozarządowych.
Reklama













Komentarze