Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Chemiczna wojna na kompetencje

Setki tirów z niebezpiecznymi ładunkami przejeżdżają przez centrum Puław. Wszystko z powodu remontu ul. Długiej, który potrwa rok.
I przez rok będzie tak niebezpiecznie. Będzie, bo zarządcy dróg nawzajem zrzucają na siebie odpowiedzialność za brak wytyczenia objazdu. W czerwcu ubiegłego roku komisja złożona z drogowców i inżynierów podpisała protokół odbioru oznakowania tymczasowego obowiązującego na okres zamknięcia ul. Długiej w Puławach, która będzie fragmentem przyszłej obwodnicy miasta. Z powodu robót budowlanych droga jest nadal zamknięta i tak będzie aż do lata przyszłego roku. W protokole znalazła się uwaga, że zatwierdzony projekt czasowej organizacji ruchu nie uwzględnia obsługi pojazdów z materiałami niebezpiecznymi, które nie mogą się poruszać po centrum Puław. Są to np. samochody z materiałami łatwopalnymi, wybuchowymi czy toksycznymi. Dotychczas takie pojazdy przejeżdżały właśnie obrzeżem miasta, czyli ul. Długą. Dzięki temu centrum miasta z największym skupiskiem ludności było bezpieczne. Podpisani pod protokołem inżynierowie zwracają uwagę, że sprawa powinna jednak zostać rozwiązana w \"trybie pilnym”. Tenże tryb pilny okazał się niezbyt pilny, bo sprawa trwa ósmy miesiąc. Pod protokołem podpisał się m.in. przedstawiciel Zarządu Dróg Miejskich. - Ulica została przekazana Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To oni przerwali objazd dla samochodów z ładunkami niebezpiecznymi i dlatego powinni wyznaczyć nowy - mówi Wiesław Stolarski, dyrektor ZDM w Puławach. - Jeśli władze miasta uważają za stosowne wyznaczenie takiej trasy, to mogą to zrobić. Ale, zgodnie z prawem, my nie mamy takiego obowiązku - uważa Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA. Nie wiadomo dokładnie ile pojazdów z materiałami niebezpiecznymi przejeżdża przez Puławy. Straż pożarna jest ostrzegana tylko wtedy, kiedy są to pojazdy z ładunkami, które są szczególnie niebezpieczne. - Rocznie mamy kilkadziesiąt takich zgłoszeń - mówi starszy kapitan Krzysztof Morawski z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Puławach. Mieszkańcy centrum miasta już stracili nadzieję, że coś się tu zmieni, zanim powstanie drugi most na Wiśle i obwodnica, która odciąży Puławy. - Mieszkam przy bardzo ruchliwej ul. Piłsudskiego. Już sam hałas i spaliny dają się nam we znaki każdego dnia. Ale w tej chwili nawet nie widzę możliwości wytyczenia jakiegoś sensownego objazdu - komentuje Krzysztof Walencik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama