W Internecie sesji nie znajdziecie
Raczej nie będzie internetowej transmisji obrad lubelskiej Rady Miasta. Od technicznej strony wszystko jest gotowe.
- 11.03.2007 20:48
Ale część rajców nie chce, by mieszkańcy Lublina mogli podsłuchiwać, co dzieje się na sali obrad. Dlaczego? Bo boją się, że ich koledzy zaczną się popisywać przed wyborcami.
Transmisja obrad to pomysł prezydenta miasta. Ale do tego, by dźwięk z Ratusza popłynął w globalnej sieci, potrzeba jest jeszcze zgoda radnych. - Jesteśmy gotowi do tego, by transmitować najbliższą sesję. Tyle, że do dzisiaj nie mam w tej sprawie żadnego pisma z Rady Miasta. A bez tego przekazu dźwiękowego nie uruchomię - mówi Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji w lubelskim Urzędzie Miasta.
Po raz pierwszy radnych mieliśmy podsłuchiwać już w najbliższy czwartek, 15 marca. Większość rajców jest przychylnie nastawiona do tego pomysłu. Ale nie wszyscy. I dlatego dyrektor Hunicz odpowiedzi na prośbę o włączenie transmisji raczej się nie doczeka.
- Nie ma jednoznacznej zgody wszystkich radnych - tłumaczy Piotr Dreher, przewodniczący rady. - Być może w przyszłości skorzystamy z takiego przekazu. Ale nie wykluczam, że tuż przed najbliższą sesją zapadnie decyzja o uruchomieniu transmisji.
Część radnych twierdzi, że nadawanie sesji \"na żywo” sprawi, że obrady znacznie się wydłużą, bo niektórzy będą chcieli wykorzystać Internet, żeby promować się wśród potencjalnych wyborców. - A obrady powinny przebiegać sprawnie, tak jak teraz. Ci, którzy byli już w poprzedniej kadencji rady, podzielają te obawy - dodaje Dreher. Osobiście też jest przeciwnikiem transmisji. - Obrady są jawne i nie ma problemu, żeby przyjść na salę i wszystkiemu się przysłuchiwać. Poza tym jawne i dostępne publicznie są także protokoły z sesji.
Jest jeszcze jedna szansa, by wszystkie sesje były nadawane na żywo. Wystarczy, by znalazła się grupa radnych, którzy przygotują projekt specjalnej uchwały stwierdzającej, że obrady należy transmitować w Internecie. Jeśli większość rajców poprze taki projekt, wtedy będziemy mogli z domu przysłuchiwać się ratuszowym dyskusjom.
Reklama
Komentarze