Reklama
Amarantowe złoto
Rachunek jest zachęcający: z hektara zbiera się ok. 3 ton ziarna, za tonę latem ubiegłego roku płacono w skupie 2 tys. zł, obecna cena wynosi już 2,2 tys. zł,
- 15.03.2007 16:59
a kontraktacyjna, za tegoroczne zbiory, 2,3 tys.! Rolnicy z Lubelszczyzny pierwsi wyczuli interes - 90 proc. krajowych upraw amarantusa zlokalizowanych jest w naszym województwie.
- Nieźle zniósł ubiegłoroczną suszę. Dopiero co sprzedaliśmy ziarno, wyszliśmy na tym lepiej niż na zbożu, choć jest to dość pracochłonna uprawa, bo nie stosuje się oprysków, tylko ręczne odchwaszczanie - mówi Teresa Michaluk z Gdeszyna na Zamojszczyźnie, która z mężem Grzegorzem w ub. r. uprawiała po raz pierwszy 5 ha amarantusa.
Coraz więcej lubelskich rolników już wie, że na amarantusie można nieźle zarobić. Ponad 90 proc. krajowych plantacji (kilkaset hektarów), znajduje się na Lubelszczyźnie.
- Rolnicy w tym roku za tonę ziarna uzyskują ponad 2200 zł, a z hektara można zebrać 3 tony. Materiał nasienny nie jest drogi. Koszty uprawy są mniejsze niż uprawy zbóż. Najwięcej kosztuje zbiór i dosuszanie - mówi technolog Lucyna Rusińska z łomżyńskiej firmy Szarłat, zajmującej się skupem i przetwórstwem amarantusa.
Reklama













Komentarze