Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Amarantowe złoto

Rachunek jest zachęcający: z hektara zbiera się ok. 3 ton ziarna, za tonę latem ubiegłego roku płacono w skupie 2 tys. zł, obecna cena wynosi już 2,2 tys. zł,
a kontraktacyjna, za tegoroczne zbiory, 2,3 tys.! Rolnicy z Lubelszczyzny pierwsi wyczuli interes - 90 proc. krajowych upraw amarantusa zlokalizowanych jest w naszym województwie. - Nieźle zniósł ubiegłoroczną suszę. Dopiero co sprzedaliśmy ziarno, wyszliśmy na tym lepiej niż na zbożu, choć jest to dość pracochłonna uprawa, bo nie stosuje się oprysków, tylko ręczne odchwaszczanie - mówi Teresa Michaluk z Gdeszyna na Zamojszczyźnie, która z mężem Grzegorzem w ub. r. uprawiała po raz pierwszy 5 ha amarantusa. Coraz więcej lubelskich rolników już wie, że na amarantusie można nieźle zarobić. Ponad 90 proc. krajowych plantacji (kilkaset hektarów), znajduje się na Lubelszczyźnie. - Rolnicy w tym roku za tonę ziarna uzyskują ponad 2200 zł, a z hektara można zebrać 3 tony. Materiał nasienny nie jest drogi. Koszty uprawy są mniejsze niż uprawy zbóż. Najwięcej kosztuje zbiór i dosuszanie - mówi technolog Lucyna Rusińska z łomżyńskiej firmy Szarłat, zajmującej się skupem i przetwórstwem amarantusa. 

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama