Reklama
Za tysiąc złotych do USA
Przelot z polskich portów regionalnych do USA za tysiąc złotych? Taki skutek może mieć podpisanie umowy o ruchu lotniczym miedzy Unią i USA.
- 16.03.2007 13:18
Jeżeli do USA zaczną latać tanie linie, bilety mogą kosztować mniej niż tysiąc złotych. Na zdj. samolot Ryanair na lotnisku w Jasionce. (Fot. Krzysztof Łokaj) Otwarte niebo - tak nazywane jest porozumienie lotnicze między UE a USA, za którym w czwartek głosowali deputowani do Parlamentu Europejskiego. Jego zatwierdzenie umożliwia zniesienie dotychczasowych ograniczeń w ruchu transatlantyckim, a przez to pobudzenie konkurencji między przewoźnikami.
Porozumienie mogłoby zacząć obowiązywać już za pół roku. Najbardziej odczuwalnym dla zwykłego pasażera efektem umowy będą spadki cen biletów na trasach transatlantyckich. Na początku standardowe bilety mogą stanieć o 30-40 proc., a gdy na trasy wkroczą tani przewoźnicy - nawet o ponad połowę.
- Dzięki nowym przewoźnikom zwiększy się też oferta: od luksusowych 60-osobowych samolotów z fotelami rozkładanymi w łóżko po tanie loty turystyczne - mówi Bartosz Głowacki, ekspert ze \"Skrzydlatej Polski”.
Komisja Europejska szacuje, że po podpisaniu umowy liczba pasażerów podróżujących za Atlantyk i z powrotem wzrośnie o 26 mln. Obecnie lata 50 mln osób rocznie.
Na porozumieniu stracą przewoźnicy, którzy korzystali na ograniczeniach. Np. American Airlines i Delta mają monopol na loty na londyńskie lotnisko Heathrow.
Straci też polski LOT, dla którego loty transatlantyckie to kura znoszącą złote jajka. W ub. roku na tych trasach przybyło mu aż 12 proc. pasażerów. Na szczęście dla narodowego przewoźnika, tanie linie jeszcze nie mają planów dotyczących lotów do USA.
- Nie wiemy, czy wejdziemy na ten rynek. Jest on bardzo intratny, ale takie trasy wymagają podawania posiłków i większej powierzchni przypadającej na pasażera - mówi Tomasz Kułakowski, rzecznik Ryanair. Według niego, bilet na takiej linii mógłby kosztować mniej niż tysiąc zł.
Reklama













Komentarze