Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wielce szanowny podatniku

Szef I Urzędu Skarbowego w Lublinie przepytał w ankiecie swoich pracowników, czy się uśmiechają i są uprzejmi.
Co trzeci wystawił sobie najwyższą notę. Reszta obiecała poprawę. Henryk Kolar, naczelnik I Urzędu Skarbowego w Lublinie uważa, że kultura osobista to podstawa pracy w urzędzie, choć, jak sam podkreśla, przez wiele lat nie przykładano do tego wagi. Jako pierwszy w Polsce postanowił więc dowiedzieć się, czy jego podwładni są wystarczająco grzeczni. - W ankiecie, którą rozdaliśmy urzędnikom, należało dokonać samooceny od 1 do 5 - tłumaczy Kolar. - Kolejnym etapem tego eksperymentu będzie przepytanie podatników, czy są zadowoleni z kultury obsługi w naszym urzędzie. I wyciągniemy z tego wnioski. - Co do kultury to jeszcze w tej kwestii jest trochę do zrobienia i tu rzeczywiście wszystko zależy od samych ludzi - przyznaje Anna Brzozowska, podatniczka tego urzędu. - Najważniejsze jednak, że nie trzeba stać z PIT-em w kolejkach do okienka, tak jak to było kiedyś. W innych urzędach naczelnicy zgadzają się, że kultura osobista urzędników to dziś priorytet. - Zmieniają się czasy i obyczaje. Do pracy z podatnikami dobraliśmy nowy zespół otwartych, komunikatywnych i przyjaźnie nastawionych do świata ludzi - mówi Paweł Malinowski, zastępca naczelnika III US w Lublinie. - To mają być po prostu uprzejmi partnerzy dla podatników. Powtarzamy to na każdym spotkaniu i szkoleniu. I sami dajemy przykład. Naczelnicy zgodnie twierdzą, że niezadowolony interesant zawsze może poskarżyć się do nich na niegrzecznego urzędnika. - I na pewno nie będzie stał w kolejce - zapewnia Marek Szczerba, naczelnik US w Białej Podlaskiej. Żeby ułatwić podatnikom formalności, urzędy wygospodarowały specjalne sale obsługi interesantów, gdzie przy kilkunastu okienkach można złożyć PIT i zasięgnąć informacji. Bez kolejki. Urzędy w Chełmie, Łęcznej, Parczewie i II US w Lublinie urządziły specjalne kąciki dla dzieci. - Chcemy zerwać ze stereotypem bezdusznej i nieprzyjaznej wobec ludzi machiny skarbowej - tłumaczy Marta Szpakowska, rzecznik Izby Skarbowej w Lublinie. - To my jesteśmy dla ludzi, a nie odwrotnie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama