I po Sprawce
Wicepremier Roman Giertych chciał głowy Lecha Sprawki - i ją dostał.
- 04.04.2007 15:27
- Minister Giertych podtrzymał negatywną ocenę mojej pracy i ponownie zwrócił się do wojewody o moje odwołanie - mówi Lech Sprawka. - Nie chcę konfliktów w lubelskiej oświacie, nie jestem przyspawany do stołka i nie przedkładam swoich ambicji nad dobro publiczne. Dlatego zrezygnowałem.
Wczoraj wojewoda przyjął rezygnację. Sytuacja oburzyła związkowców. Niezależnie od politycznych sympatii. - W Polsce można zniszczyć każdego, kto jest normalny - komentuje Celina Stasiak, prezes oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
- Mógł jeszcze wiele zrobić, ale - jak widać - osoby rozumne, taktowne i cieszące się wielkim autorytetem w środowisku nie są cenione - wtóruje Teresa Misiuk, przewodnicząca Sekcji Oświaty i Wychowania lubelskiej \"Solidarności”.
W obronie Sprawki wystąpił nawet ks. Mieczysław Puzewicz, duszpasterz młodzieży. Podczas wtorkowych rekolekcji w lubelskim kościele św. Ducha bronił kuratora. A nam powiedział: Szkoda że osoba o tak nieposzlakowanej opinii musiała ugiąć się pod naciskiem politycznym.
Presję od połowy marca wywierał minister oświaty Roman Giertych (LPR). Zarzucał kuratorowi, że likwiduje na Lubelszczyźnie zbyt wiele szkół. I choć Sprawka wyjaśniał, że ponad połowa w praktyce już nie funkcjonuje, a ich wygaszenie to formalność, nie miał szans. Nie pomogła nawet pozytywna opinia wojewody Wojciecha Żukowskiego (PiS). - Wojewoda nie zmienił zdania, ale ministerstwo nie widzi możliwości współpracy z kuratorem Sprawką - wyjaśnia Małgorzata Trąbka, rzecznik Żukowskiego.
Obowiązki Sprawki pełni teraz wicekurator Marek Błaszczak. Konkurs na zwolnione stanowisko zostanie ogłoszony w ciągu 30 dni. Start rozważa Józef Wryszcz, dyrektor z Urzędu Marszałkowskiego i zastępca przewodniczącego lubelskiej LPR.
A co dalej będzie robił Sprawka? - Na razie chcę się wyciszyć, mamy przecież Wielki Tydzień - mówi były kurator.
Reklama
Komentarze