Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uniwersytet zamiast akademii

Nie będzie Polsko-Ukraińskiej Akademii im. Jerzego Giedroycia. W Lublinie powstanie natomiast międzynarodowy uniwersytet.
Znacznie później niż zapowiadano, ale za to nie tylko dla doktorantów. To prawdziwy przełom w sprawie przekształcenia lubelskiego Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów w samodzielną jednostkę naukowo-dydaktyczną. Jesienią zeszłego roku władze uczelni prowadzących kolegium zdecydowały o powołaniu w jego miejsce Polsko-Ukraińskiej Akademii. Specjalnie powołany zespół ekspertów przygotował projekt ustawy powołującej Akademię oraz wzór jej statutu. Dokumenty w styczniu trafiły do kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ten miał skierować wniosek do Sejmu. Akademia miała rozpocząć działalność z początkiem nowego roku akademickiego. Tak się jednak nie stanie. - Właśnie dowiedzieliśmy się, że większe poparcie polskich władz ma bezpośrednia współpraca uczelni z Polski i Ukrainy, która w może doprowadzić do powołania uniwersytetu - mówi dr Włodzimierz Osadczy, kanclerz EKPiUU. Oznacza to, że o starcie nowej uczelni już w październiku, lepiej zapomnieć. - Droga do powstania międzynarodowego uniwersytetu jest długa, ale możliwa do pokonania - podkreśla kanclerz. - Najpierw musimy wybrać po jednej uczelni z Polski i Ukrainy, które będą koordynowały działania w obu krajach. Kolejny krok to powołanie konwentu nowego uniwersytetu i podpisanie umowy międzynarodowej, która umożliwi pełnoprawne działanie uczelni w obu krajach. Właśnie o tym kanclerz Osadczy i rektor UMCS prof. Wiesław Kamiński, rozmawiali z władzami ukraińskich uczelni w zeszłym tygodniu w Kijowie. - Przez rok rządów prezydenta Juszczenki i całego obozu proeuropejskiego spodziewaliśmy się większego zainteresowania kolegium - przyznaje kanclerz. - To, że przez ostatnie lata inicjatywa była finansowana tylko przez stronę polską, mówi samo za siebie. Dlatego władze kolegium szukają innych możliwości. - Rozważamy powołanie fundacji, która mogłaby gromadzić środki po stronie ukraińskiej. Tam są tam środowiska gotowe wspierać takie inicjatywy - mówi Osadczy. Uniwersytet polsko-ukraiński, w przeciwieństwie do kolegium i akademii, oprócz studiów doktoranckich ma prowadzić także studia licencjackie i magisterskie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama