Cwaniactwo nie zdało egzaminu
Oszuści, którzy po 100 zł oferowali lubelskim maturzystom \"tegoroczne” testy maturalne, już siedzą.
- 26.04.2007 18:46
Podawali się za pracowników Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej we Wrocławiu. Wpadli po naszej prowokacji.
- Znalazłam twój anons w Internecie. Mógłbyś mi przesłać arkusze maturalne? A tak w ogóle, to skąd wiesz, że to akurat te właściwe? - napisaliśmy do osoby, która kryła się pod adresem mailowym okregowa_komisja _egzaminacyjna@wp.pl.
Po kilku godzinach przyszła odpowiedź. - Mam sto procent pewności, bo jestem pracownikiem Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. 100 zł za arkusz. Obowiązuje wpłata na konto - przeczytaliśmy w mailu, do którego dołączono dwie pierwsze strony arkusza z języka polskiego. Widniała na nich data: maj 2007 r.
Następnego dnia osoba podająca się za pracownika wrocławskiej OKE przesłała dane do przelewu. Pieniądze mieliśmy wysłać na Piotra Kacpurę z Wrocławia. Dokonaliśmy przelewu i wtedy kontakt ze sprzedawcą testów maturalnych się urwał.
Pod wskazanym adresem nie znaleźliśmy też Piotra Kacpury.
O sprawie poinformowaliśmy wrocławską OKE. - Mieliśmy już sygnały na ten temat. Maturzyści powiadomili nas, że ktoś handluje rzekomo oryginalnymi maturalnymi tematami - przyznaje Wojciech Małecki, dyrektor wrocławskiej komisji.
Na naciągaczy złożyliśmy doniesienie do lubelskiej policji. Działania podjęli też ich wrocławscy koledzy. - W środę zatrzymaliśmy dwóch mężczyzn, w wieku 20 lat, podejrzanych o oferowanie do sprzedaży rzekomych pytań i tematów maturalnych - mówi Beata Tobiasz z policji we Wrocławiu. - Grozi im za to do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Jak ustalili policjanci, mężczyźni przerabiali stare arkusze maturalne, dopisując im tylko aktualną datę. W ich mieszkaniu znaleziono dwa komputery z tematami i pytaniami z kilku przedmiotów maturalnych.
Ile osób wysłało pieniądze naciągaczom? - Właśnie to sprawdzamy, analizując dane z komputera i przeglądając konto - dodaje Tobiasz.
Reklama
Komentarze