Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dojdą do siebie

Ponad 40 tysięcy ludzi będzie w ten weekend na koncertach na Felinie. Tylko co dwudziesty widz wskoczy nocą do autobusu by wrócić do domu.
Reszta musi wybierać między taksówką a spacerem. W ten weekend czekają nas dwie wielkie imprezy plenerowe na Felinie. Już jutro obok akademików wystąpią gwiazdy disco polo: Akcent i Boys. Koncert będzie połączony z grillowaniem na świeżym powietrzu. - Spodziewamy się, że przyjedzie nawet 25 tys. widzów - mówi Grzegorz Maj, przewodniczący Samorządu Studentów Akademii Rolniczej, który organizuje Feliniadę. Podobnych tłumów można oczekiwać pojutrze, gdy obok akademików zagrają m.in. Armia i Elektryczne Gitary. Zabawa będzie świetna gorzej z transportem. Większość imprezowiczów będzie pieszo wracać do domów przez całe miasto. MPK nie zapewni dodatkowego transportu. - Do obsługi linii nocnych wyślemy dłuższe autobusy. Takie było porozumienie ze środowiskiem studenckim - mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK Lublin. W ten sposób wzmocnione zostaną jedynie dwie z trzech nocnych linii: 302 i 303. Ale tylko autobus linii 303 przejeżdża co godzinę obok Felina. Najbardziej pojemne przegubowe ikarusy mają po 145 miejsc (w praktyce ludzi wejdzie tam nieco więcej). Nawet jeśli studenci zapewnią trzy swoje autokary (w każdym z nich zmieści się ok. 50 pasażerów) to będzie zbyt mało. - Nie wyobrażam sobie tego - komentuje Malwina Kalczyńska, studentka UMCS. - Wybieram się na jutrzejszy koncert z koleżankami. Liczyłyśmy, że w obie strony pojedziemy autobusem. Widzę, że może się skończyć na powrocie pieszo.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama