Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Dadzą jej szkołę, czy dadzą spokój

Narzekają na nią związkowcy. Źle mówią władze Puław i chcą się pozbyć. Tymczasem dyrektorka SP nr 4 wygrała konkurs na kolejną kadencję w fotelu dyrektora.
Konflikt w puławskiej Szkole Podstawowej nr 4 trwa już od kilku lat. W ubiegłym roku pisaliśmy o zwolnieniu z tej szkoły byłej nauczycielki muzyki. Oficjalnie dyrektorka Violetta Nowak tłumaczyła, że nauczycielka straciła pracę z powodu braku godzin, które dopełniłyby jej etat. Muzyczka uważała, że dyrektorka zwolniła ją złośliwie za to, że podpisała w 2004 r. pismo o jej odwołanie. Sąd rację przyznał nauczycielce i w grudniu ubiegłego roku nakazał przywrócenie do pracy. Obecnie pracuje... w świetlicy. Teraz zaognia się konflikt między dyrektorką, a organem prowadzącym, którym jest Urząd Miasta. Wiceprezydent Puław Ewa Wójcik zarzuca dyrektorce, że rodzice nie chcą zapisywać swoich dzieci do \"czwórki”. Sprawdziliśmy to. Okazuje się, że z ok. 60 dzieci, które mieszkają w rejonie szkoły, zapisało się 39. Kolejnym zarzutem jest zatrudnianie w szkole przez dyrektorkę swojego męża oraz męża jej zastępczyni. - To nepotyzm - twierdzi Janusz Grobel, prezydent Puław. Równie ostro o sytuacji w szkole wypowiada się Lucjan Tomaszewski, szef puławskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego i jednocześnie miejski radny. Na ostatniej sesji Rady Miasta, związkowiec mówił, że z powodu koszmarnej sytuacji w szkole, jedna z nauczycielek poroniła. Zapowiedział także skierowanie do sądu sprawy o mobbing. - Dyrektorka po kolei niszczy podwładnych. Najgorsze jest to, że do tej pory organ prowadzący tolerował tę sprawę - uważa Tomaszewski. Dyrektorka nie zgadza się z żadnym z zarzutów. - Mój mąż pracuje tu od 12 lat, a ja jestem dyrektorką dopiero od 5. Podobnie mąż mojej zastępczyni. Zatrudniłam go, gdy żona była jeszcze zwykłą nauczycielką - odpiera Violetta Nowak. - Jest kilka osób, które ciągle się skarżą. Ale większość nauczycieli i rodziców stoi po mojej stronie - dodaje. Władze Puław wystawiły dyrektorce negatywną ocenę pracy. To miało wystarczyć, aby nie wygrała ona ostatnio przeprowadzonego konkursu na kolejną kadencję. Opinia organu prowadzącego przegrała jednak z opinią całej komisji, w której zasiadają także m.in. przedstawiciele nauczycieli oraz rodziców. Część rodziców zaskarżyła jednak decyzję o wyborze. W tym szansę upatruje prezydent Puław, który chce, aby kuratorium unieważniło cały konkurs. Lubelskie kuratorium pracę dyrektorki ocenia jako dobrą (skala ocen: negatywna, dobra i wyróżniająca). (mmd)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama