Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Minister: Nie mam zastrzeżeń do lubelskich policjantów

Poseł Grzegorz Kurczuk (SLD) interweniuje w Warszawie w sprawie gwałtu w policyjnej izbie zatrzymań. Minister MSWiA sprawę bagatelizuje.
Dramat rozegrał się pod koniec lutego. Pijana studentka trafiła do aresztu przy Północnej, tam miał ją dwukrotnie zgwałcić policjant. Wybuchła burza, funkcjonariusz został zawieszony, śledztwo prowadzi prokuratura. Wkrótce po fatalnym zdarzeniu w izbie zatrzymań, Grzegorz Kurczuk - były minister sprawiedliwości - napisał do Janusza Kaczmarka, ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. \"Nie wiem jakie tragedie ludzkie muszą się wydarzyć w lubelskim garnizonie, aby (minister) zechciał wnikliwie przyjrzeć się skali bezradności kadry dowódczej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie” - stwierdza poseł i dopytuje: \"czy Warszawa wie o problemach kadry dowódczej z zarządzaniem i dyscypliną w lubelskim garnizonie oraz czy w związku z tym będą zmiany?” Kaczmarek uspakaja: Kierownictwo policji \"wnikliwie bada wszelkie zaistniałe sytuacje”. Zarzuty, co do braku dyscypliny i bezradności dowódców są \"nieuzasadnione, a jedynie oparte na podstawie incydentalnych przypadków, mających odzwierciedlenie medialne.” Minister dodaje, że przez ostatnie trzy lata liczba zdarzeń z udziałem lubelskich policjantów spada (danych nie podał) co jest dowodem na dobre działanie dowódców. W 2006 roku w całej Polsce nie było zgłoszeń o gwałtach dokonanych przez funkcjonariuszy na policyjnych izbach zatrzymań. - Niepokoi mnie podejście ministra. Nie chcę nikomu dokopać, tylko zwrócić uwagę na problem. Pewnie wybiorę się osobiście porozmawiać z ministrem Kaczmarkiem - zapowiada Grzegorz Kurczuk. Sytuację w lubelskiej policji ostro skrytykował poseł Janusz Palikot (PO). Też domagał się interwencji Komendy Głównej Policji. Oprócz sprawy gwałtu przypomniał inne incydent: libacje alkoholową w Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie, samobójstwa dwóch funkcjonariuszy, molestowanie gimnazjalistek przez policjanta i strażnika miejskiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama