Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Bo urzędnik mówił, że można...

Za mało zarabiamy na dzierżawie zalewu, dlatego go sprzedamy - mówią włodarze gminy Janowiec.
Niezadowolony jest tylko dotychczasowy dzierżawca, który twierdzi, że samorządowcy wkrótce puszczą go z torbami. O problemach państwa Ziemianków dzierżawiących od gminy zalew w Janowicach pisaliśmy pół roku temu. Przedsiębiorcy rok wcześniej zainwestowali w budowę małego ośrodka wypoczynkowego. Uporządkowali i uzbroili teren, zainstalowali agregat prądotwórczy, zbudowali drewniany domek do obsługi gastronomicznej. Nad brzeg zalewu zwieźli kilka ton piasku. W sezonie kąpieliska strzegł ratownik, działała też wypożyczalnia sprzętu wodnego. Przedsiębiorcy twierdzili, że na wszystko wydali ok. 100 tys. zł. Kłopoty pojawiły się, kiedy inspektorzy nadzoru budowlanego - podczas rutynowej kontroli - odkryli, że drewnianego domku nie powinno tu w ogóle być, gdyż nie zezwala na to plan zagospodarowania przestrzennego. Inwestor mówił, że wszystko przez urzędnika, który miał go wprowadzić w błąd. - Rozmawialiśmy z panem Zawadą, który stwierdził, że jeżeli budowla nie ma podpiwniczenia, śmiało możemy ją stawiać, bo nikt się nie przyczepi - relacjonował Zbigniew Ziemianek. Nie miał jednak wyjścia i musiał budynek rozebrać. Teraz, mimo że zrobiło się ciepło i sezon ruszył, nad zalewem niewiele się dzieje. Można tu spotkać tylko kilku wędkarzy, którzy i tak narzekają, że w akwenie nie ma ryb. To ma się zmienić, bo gmina poszła po rozum do głowy i zabiera się do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. - Chcemy odblokować dotychczasowe ograniczenia dla inwestorów. Po zmianach plaża zostanie przeniesiona na drugi brzeg - informuje Tadeusz Kocoń, wójt Janowca. Nowy plan zagospodarowania ma być gotowy jesienią. Ziemiankowie, których umowa dzierżawy została zawarta na czas nieokreślony, mogą mieć jednak problemy z ruszeniem na nowo z inwestycjami. Gmina zamierza bowiem wypowiedzieć im umowę i wystawić zbiornik na sprzedaż. - Akwen powstał w 1996 r. Dotychczasowe zyski z dzierżawy nas nie zadowalają - uzasadnia wójt Kocoń. Przedsiębiorcy nie dają jednak za wygraną. - Na okres letni chcemy sprowadzić przenośną budkę do obsługi gastronomicznej. A potem będziemy starali się o kupno zalewu. Szkoda tylko, że gmina na każdym kroku rzuca nam kłody pod nogi - denerwuje się Ewa Ziemianek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama