Reklama
Kogo zastraszał inspektor
Inspektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie został wczoraj rano zatrzymany. Prokuratura zarzuca mu domaganie się 120 tys. zł łapówki od przedsiębiorcy.
- 17.05.2007 18:29
Za te pieniądze obiecywał życzliwość skarbówki.
40-letni Przemysław G. wczoraj jak zwykle miał kontrolować przydzielone mu przedsiębiorstwo. Nie wiedział, że od kilku miesięcy w jego sprawie śledztwo prowadzi komórka wywiadu skarbowego Ministerstwa Finansów i policja. O szóstej rano śledczy wkroczyli do jego mieszkania. - Urzędnik był zaskoczony, ale nie stawiał oporu - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Przeszukaliśmy jego dwa lubelskie mieszkania oraz pokój w pracy.
W kominku jednego z mieszkań inspektora leżały przygotowane do spalenia dokumenty z kontroli skarbowej. W prokuraturze Przemysław G., usłyszał zarzut żądania łapówki. Od jednego z biznesmenów kilkakrotnie domagał się przekazania części nieruchomości wartej 120 tys. zł. Chodziło o tę część obiektu, który biznesmen wykorzystywał do działalności gospodarczej. Przemysław G. już nawet przez kilka miesięcy korzystał z tego miejsca. Prokuratura podsumowała opłaty, których nie uiścił i potraktowała je jako przyjęcie łapówki wartej 12 tys. zł.
- W zamian obiecywał wstrzymanie kontroli skarbowej, która według jego słów miała już być zaplanowana - mówi Marek Woźniak, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie.
Policja przyznaje, że sprawa jest rozwojowa. Dlatego już wczoraj śledczy docierali do przedsiębiorców, których Przemysław G. kontrolował. Chcieli sprawdzić, czy ich również straszył kontrolami bądź obiecywał wzięcie pod ochronny parasol przed fiskusem.
- Apelujemy do przedsiębiorców, którzy mają informacje o jego korupcyjnych zachowaniach. Prosimy o kontakt z policjantami z Centralnego Biura Śledczego w Lublinie - dodaje Wójtowicz.
Przemysław G. w UKS pracował w komórce zajmującej się kontrolowaniem podatków VAT. W skarbówce od 14 lat.
Dziś prokurator zdecyduje, czy wystąpił o jego aresztowanie.
Reklama

Komentarze