Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Opłaciło się? Oczywiście!

Rozmowa z Karoliną Szmytko z Lublina, studentką ekonomii UMCS, która w minione wakacje pracowała w Dublinie
• Dlaczego zdecydowałaś się na wyjazd do pracy w Irlandii? - Szczerze mówiąc, namówiła mnie przyjaciółka. Jechaliśmy większą grupą, a tak jest zawsze raźniej i weselej. • Szukałaś konkretnego zajęcia? - Tak, zależało mi na kontakcie z językiem, dlatego starałam się o pracę kelnerki. Udało się po tygodniu poszukiwań. • Chodziłaś od drzwi do drzwi, czy zgłosiłaś się do agencji pośrednictwa? - Byłam w agencji w Dublinie, gdzie złożyłam dokumenty, ale pracownica irlandzkiego pośredniaka poradziła mi, żeby szukać samodzielnie. Znalazłam pracę dzięki pomocy Polaka, który stał za barem w jednym z pubów. Powiedział mi, że w pobliskim centrum handlowym, restauracja poszukuje personelu. Złożyłam CV i zostałam zatrudniona. • Ile zarabia polska kelnerka w irlandzkiej restauracji? - Stawki godzinowe kształtowały się na poziomie 8-9 euro. Razem z napiwkami miałam około 300 euro tygodniowo. • Utrzymanie jest zapewne droższe niż w Polsce? - Za mieszkanie płaciłam 70 euro tygodniowo, plus rachunki za media. To średnia cena. Żywność jest, oczywiście, droższa niż w Polsce, ale mimo że nie oszczędzałam specjalnie na jedzeniu, udało mi się trochę odłożyć. Poza tym, samodzielnie załatwiłam sobie zwrot podatku, około 750 euro za dwa miesiące pracy. • I udało się? Podobno załatwienie jakiejkolwiek sprawy w irlandzkim Tax Office graniczy z cudem! - Cóż, trzeba dobrze znać język i choć trochę orientować się w procedurach. Od pracodawcy pobrałam druk P45, wypełniłam formularze i po około 3 tygodniach pocztą dostałam czek. Zrealizowałam go w banku, co trwało kolejne 3 tygodnie, ponieważ takie czeki wymagają weryfikacji. Ale opłacało się. • Praca w Irlandii też się opłacała? - Oczywiście! I nie chodzi o pieniądze, które udało mi się zarobić. Przede wszystkim poprawił się mój angielski. Nabrałam większej swobody wypowiadania się i zyskałam większą motywację do nauki. Drugi kucharz 500 tygodniowo Hydraulik 550 tygodniowo Informatyk ok. 500 tygodniowo Kelnerka ok. 430 tygodniowo Kierowca ciężarówki 600 tygodniowo Masażysta w hotelu ok. 60 - 70 dziennie Menedżer w biurze ubezpieczeniowym 620 tygodniowo Ochroniarz (z 2 -3 letnim doświadczeniem) ok. 700 tygodniowo Operator wózka widłowego 430 tygodniowo Operator dźwigu (z doświadczeniem) 540 tygodniowo Opiekunka 650 tygodniowo Opiekunowie osób starszych i dzieci z zaburzeniami ruchu (wykwalifikowani) 350 – 500 tygodniowo Pielęgniarka (z 10 letnim stażem i dobrą znajomością angielskiego) 35-38 tys. rocznie Pomoc w barze ok. 370 tygodniowo Pracownik na budowie ok. 320 tygodniowo Pracownik apteki (5-letnia praktyka w zawodzie farmaceuty i dobra znajomość języka angielskiego) 45 tys. rocznie Pracownik firmy ubezpieczeniowej (po 2-3 latach) 500 – 600 tygodniowo Pracownik myjni samochodowej 370 – 400 tygodniowo Recepcjonista 280 tygodniowo Sprzątacz w McDonald’s ok. 370 tygodniowo Technik w parku rozrywki ok. 300 tygodniowo

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama