Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Supermarkety nie są takie super

Hrubieszowscy kupcy i handlowcy nie godzą się na budowę supermarketów. Jutro będą radzić, jak pokrzyżować plany radnym i władzom miasta.
Przy ul. Kolejowej ma być rozbudowany supermarket \"Albert”, a przy ul. Basaja powstaną od podstaw dwa sklepy wielkopowierzchniowe do 2 tys. mkw. Ta wiadomość podziałała na kupców jak czerwona płachta na byka. - W supermarketach ludzie pracują ciężko i za marne pieniądze - mówi handlowiec Jan Buczak. - Władze miasta powinny dać szansę na rozwój swoim handlowcom, bo w ten sposób mają zagwarantowane wpływy do budżetu. Supermarkety nie będą rozliczać się z podatków w Hrubieszowie, tylko w Warszawie. Co na to władze? - Jeżeli jest inwestor, to nie będziemy nikomu przeszkadzać - mówi Marek Bartkowiak, zastępca burmistrza Hrubieszowa. - Pod warunkiem, że jest to zgodne z prawem oraz interesem miasta i mieszkańców - zaznacza. Wiceburmistrza dziwi postępowanie przedsiębiorców. - Nikt z nich wcześniej nie interweniował. Dopiero jak uchwała w sprawie przystąpienia do sporządzenia zmian w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego została przyjęta, zaczął się szum. Przy ul. Basaja nie można teraz lokować supermarketów. Wcześniej było to możliwe. Przy ulicy Kolejowej istnieje supermarket \"Albert” o powierzchni ponad 2 tys. mkw. Dotychczasowy właściciel wystąpił z wnioskiem o zmianę studium oraz zmianę planu na własny koszt. Sklepy wielkopowierzchniowe nie są zagrożeniem dla drobnych przedsiębiorców. One rywalizują między sobą. Inne zdanie na ten temat ma b. burmistrz. - Supermarkety to dla drobnych przedsiębiorców 50 proc. wpływów mniej i 50 proc. personelu do zwolnienia - podnosi Franciszek Suchecki. - To dotyczy nie tylko małych sklepów, ale też hurtowni i restauracji. Jak byłem burmistrzem, to przez cztery lata blokowałem wejście supermarketów. Podobnie mówią handlowcy. - Dużo osób wzięło kredyty m.in. na zatrudnienie kolejnych pracowników i mają zobowiązania wobec urzędu pracy. Jak ruszą supermarkety, będą musieli redukować etaty - przekonuje Buczek. - Kilka lat temu zatrudniałem 27 osób - opowiada proszący o anonimowość przedsiębiorca. - Jak powstał \"Albert” i dwie \"Stokrotki”, zastało 4 pracowników i pięciu uczniów. Dalej mam zwalniać? W końcu zostanę sam za ladą. Po przyjęciu zmian w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, radni będą musieli wyrazić zgodę na przystąpienie do sporządzenia zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na ul. Kolejowej i Basaja. Handlowcy chcą temu zapobiec. Sposobów będą szukać jutro w restauracji \"Szałas”. Zaproszenie na spotkanie otrzymały władze Hrubieszowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama