Buldożery rządzą w Żelatynie
Ruszyła rozbiórka budynków jednego z najstarszych zakładów przemysłowych na Lubelszczyźnie.
- 01.07.2007 17:12
Z placu na terenie byłej fabryki Żelatyny znikła już większość małych budynków. Dawne magazyny są po kolei wyburzane i przerabiane na kruszywo, które jest później sprzedawane. Przy rozbiórce pracuje na razie tylko kilku pracowników. Więcej ludzi pojawi się kiedy Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta wyda decyzję środowiskową w sprawie wyburzenia największego budynku, w którym odbywała się produkcja.
Wraz z robotnikami na plac rozbiórkowy ściąga mnóstwo złomiarzy. - Tylko kończymy pracę i odjeżdżamy, a już zaczynają się tu kręcić. Ale nic na to nie poradzimy - rozkłada ręce jeden z robotników. Teren jest wprawdzie ogrodzony, ale tylko od strony ul. Dęblińskiej, gdzie znajduje się stary biurowiec. Po godzinach pracy rozbiórkowców, może wejść tu każdy.
Wraz z rozpoczęciem rozbiórki budynków, właściciel terenu, który kupił go w ubiegłym roku od komornika, szuka inwestora do budowy dwóch supermarketów. - Nie mogę powiedzieć z kim prowadzimy rozmowy. Powiem tylko, że jeden sklep będzie spożywczy, a drugi typu \"wszystko dla domu” - zdradza Witold Woliński, dyrektor lubelskiego oddziału firmy Mak Dom.
Nam jednak udało się ustalić, że sieci z jakimi może rozmawiać Mak Dom to francuski budowlano-dekoracyjny Leroy Merlin i brytyjskie spożywcze Tesco. W żadnej z sieci nie udało nam się jednak potwierdzić tych informacji.
Dyrektor lubelskiego oddziału Mak Dom przewiduje, że decyzja w sprawie tego, kto zainwestuje przy ul. Dęblińskiej w Puławach zapadnie w ciągu najbliższych miesięcy. A sama rozbiórka powinna zakończyć się do listopada.
Reklama













Komentarze