Prezes udawał ginekologa
Policjanci zatrzymali wczoraj Jacka S., prezesa zarządu jednej z lubelskich firm budowlanych. Biznesmen przeprowadzał badania ginekologiczne u kobiet, które starały się u niego o pracę.
- 11.07.2007 11:37
Policję zawiadomiła dziewczyna, która kilka dni temu przeszła takie \"badanie”. W \"Anonsach” zobaczyła ogłoszenie o pracy na stanowisku sekretarki. Przyszła na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa.
- Jacek S. zaprosił ją do gabinetu i zamknął drzwi na klucz - mówi Magdalena Jędrejek, z biura prasowego KMP. - Powiedział jej, że przyjmie ją do pracy jeśli podda się badaniu ginekologicznemu.
Twierdził, że sam je przeprowadzi, bo jest lekarzem. Mężczyzna wyjął reklamówkę, w której miał narzędzia medyczne, a następnie zbadał kobietę na rozłożonym na biurku prześcieradle.
Kobieta, po przemyśleniu tego co się stało, zawiadomiła policję. W bagażniku auta prezesa policjanci znaleźli reklamówkę z narzędziami medycznymi. Jacek S. przyznał się, że \"zbadał” trzy kobiety, które chciały u niego pracować.
(er)
Reklama

Komentarze