Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kasa na stypendia poszła do stołówki

Pieniądze przeznaczone na stypendia i zapomogi dla studentów uczelnia wydawała na inne cele. Informację ujawniła Najwyższa Izba Kontroli. KUL już naprawił błąd.
Wzmianka o błędzie znalazła się w zbiorczym raporcie Najwyższej Izby Kontroli o wykorzystaniu pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla studentów. Mowa jest o kwocie przeszło 1,12 mln złotych, która została wydana przez KUL z naruszeniem prawa. - Pieniądze zostały wydane na pokrycie kosztów utrzymania stołówki i czterech domów studenckich - mówi Marian Cichosz, dyrektor lubelskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli. - Tymczasem zgodnie z prawem, można było je wydać na stypendia i zapomogi dla studentów, ewentualnie na remonty stołówki i akademików. Ale nie na ich bieżące utrzymanie - dodaje. - Sami zauważyliśmy ten błąd i to jeszcze zanim przyszli do nas kontrolerzy NIK - mówi Beata Górka, rzecznik prasowy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Został szybko skorygowany, a pieniądze zostały przeksięgowane w odpowiedni sposób - zapewnia. Tego, skąd wzięła się ta pomyłka, komentować nie chce. Najwyższa Izba Kontroli nie wyciągnęła żadnych konsekwencji wobec uczelni. - Nie doszło do sytuacji, by jakiś student nie dostał z tego powodu pieniędzy - tłumaczy Cichosz. - Uczelnia niejako pożyczyła fundusze przeznaczone na inny cel, a potem je zwróciła w odpowiednie miejsce. To nie jedyna wzmianka o KUL w tym raporcie. W roku akademickim 2005/2006 ponad 1100 studentów tej uczelni dostawało wyłącznie stypendia socjalne, bez dodatkowego stypendium na wyżywienie, chociaż w kasie uczelni leżały pieniądze na ten cel. Izba oceniła, że studenci byli niewystarczająco informowani o możliwości takiego dofinansowania. NIK wytknęła też uczelni zapis w regulaminie odbierający prawo do stypendium studentowi powtarzającemu rok lub semestr.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama