Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie dla nich wojskowe pokoje

Nikomu nie przeszkadzali, ale i tak się muszą wynieść. Wygląda na to, że zamojscy kombatanci będą się mogli spotykać w koszarach tylko do końca miesiąca.
- Mamy się wyprowadzić do końca lipca. Taką decyzję podjął niedawno wiceminister MON. Nie wiemy dlaczego. Odwołaliśmy się, ale odpowiedzi nie ma - żali się płk Czesław Pakulniewicz, szef zamojskiego Związku Żołnierzy LWP. Dodaje, że taki sam problem ma teraz 15 ogólnopolskich organizacji kombatanckich, które mają siedziby w budynkach należących do wojska. Rozżaleni ministerialnym postanowieniem są także zamojscy członkowie Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy, którzy już wypowiedzenie dostali. Kombatanci Związku Inwalidów Wojennych RP czekają na nie z niepokojem. - To będzie dla nas kłopot. Nie mamy nawet pomysłu, co ze sobą począć i dokąd się przenieść - martwi się Jan Habit, prezes ZIW RP. - Zwyczajnie przyzwyczailiśmy się do tego miejsca - tłumaczy Pakulniewicz, ale zapowiada, że wspólnie z kolegami jakoś sobie poradzi. - Pomoc zaproponowała nam Spółdzielnia Mieszkaniowa im. W. Łukasińskiego. Będziemy mogli bezpłatnie korzystać z ich osiedlowej świetlicy - zdradza pułkownik. - Jeśli zgłoszą się do nas członkowie innych związków kombatanckich, nie zostawimy ich bez pomocy - obiecuje Ignacy Bieliński, wiceprezes SM im. W. Łuksińskiego w Zamościu. Skąd w ogóle wziął się pomysł z wyprowadzką? - To decyzja ministerstwa. Nam te organizacje w żaden sposób nie przeszkadzają - zapewnia Małgorzata Maziarczyk z zamojskiego KG. Placówką zarządza Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Lublinie. To on wypowiedział kombatantom siedzibę. Dlaczego? - Kiedyś minister MON podpisał umowy z pewnymi stowarzyszeniami, ale nowy je zerwał - odpowiada ppłk Marek Osuch, szef lubelskiego RZI. - Nie dotyczy to wszystkich stowarzyszeń. Te, które jeszcze takich wypowiedzeń nie dostały, mogą się raczej nie martwić. - Jasno widać, że to sprawa polityczna - komentuje jeden z kombatantów. - Nikt nie bierze pod uwagę, że dla 80-latków taka przeprowadzka jest udręką.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama