Reklama
Rano policja, wieczorem korki
Nie tylko mundurowi wprowadzą się do nowego policyjnego punktu przyjęć przy ul. Lubartowskiej.
- 01.08.2007 17:53
Władze miasta przymierzają się do utworzenia tam placówki, która służyłaby mieszkańcom także w inny sposób. Choćby zapewniając im pożyteczne zajęcie w wolnym czasie.
Policyjny posterunek przy ul. Lubartowskiej 59 powstanie najprawdopodobniej za trzy miesiące. To ustalenia nieoficjalne. Oficjalnie nie wiadomo nic. - Kiedy ruszy ten punkt przyjęć? Decyzja należy do komendanta, ale aktualnie jest on na urlopie - mówi Witold Laskowski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji. Najprawdopodobniej dzielnicowy będzie tam dyżurować tylko przez półtorej godziny dziennie. I, początkowo tylko w dwa dni tygodnia. Pod koniec roku takie dyżury mają być pełnione codziennie.
- Nie ma sensu, żeby ten lokal stał pusty przez pozostałe 22 godziny - mówi Marcin Nowak, miejski radny Platformy Obywatelskiej, który starał się o utworzenie takiego punktu przyjęć. - W pozostałym czasie można te pomieszczenia wykorzystać na inne, pożyteczne cele. Można tam choćby stworzyć świetlicę, w której byłaby możliwość udzielania bezpłatnych korepetycji dzieciom z zagrożonych rodzin z rejonu ul. Lubartowskiej.
Ratusz już zastanawia się, jak zagospodarować lokal w czasie, gdy nie będzie tam policji. - Opracowanie planu wykorzystania tych pomieszczeń poleciłem już Wydziałowi Bezpieczeństwa Mieszkańców - informuje Paweł Fijałkowski, zastępca prezydenta Lublina. I dodaje, że celowe byłoby przygotowanie całego planu działań na rzecz mieszkańców ulicy Lubartowskiej.
- Na razie punktu nie ma i póki co myślimy, jak on zostanie urządzony - tłumaczy Jerzy Ostrowski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w lubelskim Urzędzie Miasta. - Zbiorę zespół, który taki program określi. Zaprosimy do niego urzędników, funkcjonariuszy policji oraz przedstawicieli Rady Dzielnicy.
Reklama
Komentarze