Reklama
Jechał za szybko
Nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu - takie zarzuty usłyszał we Francji kierowca autokaru zamojskiej firmy Polonia Transport, który rozbił się pod Dunkierką. Oddzielne postępowanie w tej sprawie prowadzi zamojska prokuratura.
- 10.08.2007 19:08
Francuscy śledczy zdecydowali o wszczęciu przeciwko Polakowi postępowania karnego. Zarzucają mu niezamierzone spowodowanie śmierci i obrażeń pasażerów poprzez \"niedochowanie szczególnego obowiązku rozwagi”. Grozi mu do 7 lat więzienia. Zdaniem Claire Munzer z prokuratury w Dunkierce, kierowca jechał zbyt szybko na zjeździe z autostrady na parking. Według wstępnych analiz - ok. 100 km/h. - Nawet jeżeli był przekonany - jak twierdzi - że jechał ciągle po autostradzie, to i tak złamał przepisy, ponieważ nie dostosował prędkości do fatalnej pogody - mówi Munzer. I dodaje, że nie wykryto przekroczenia dopuszczalnego czasu pracy kierowcy ani usterek technicznych autokaru.
Kierowca nie został umieszczony w areszcie. - Nie widzę problemu, by wrócił do Polski, ale pod warunkiem, że stawi się na każde wezwanie francuskiego sądu - zaznacza prokurator Munzer.
Postępowanie wszczęła także zamojska prokuratura. - Będzie prowadzone w kierunku postawienia kierowcy zarzutu nieumyślnego spowodowania katastrofy drogowej, w której zginęli ludzie - wyjaśnia Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Grozi za to od 2 do 12 lat więzienia. - Ale kierowca nie może zostać skazany w dwóch krajach jednocześnie - dodaje Sitarz. - Na razie postępowania będą prowadzone w Polsce i we Francji. Jaki będzie ich efekt? Tego na razie nie wiemy.
Do wypadku autokaru wiozącego 47 pasażerów, także z naszego regionu, doszło w środę we Francji. Zginęły 3 osoby, ponad 30 zostało rannych.
Reklama
Komentarze