Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lekkie zimy, lekkie futra

Rozmowa z Dominiką Poźniak, właścicielką pracowni futer
- Przez cały lipiec pracownia była zamknięta, otworzyliśmy na początku sierpnia. Bo zwykle już w sierpniu pojawiają się pierwsze klientki, które chcą skorzystać np. z przedsezonowej promocji. W tym roku też tak jest. Przychodziły już panie, żeby zapytać co i jak, złożyć zamówienie. - Najmodniejsze są obecnie krótkie futra. Takie lekko wcięte kurteczki, mogą być też wiązane w pasie. - Pewnie, że tak. Trzeba wyciąć zniszczone elementy i wstawić nowe. Ewentualnie można też przerobić takie futro, np. z długiego obszernego uszyć właśnie krótką kurteczkę. - Sztuczne to nie, bo jak ktoś raz sobie kupił naturalne, to raczej będzie wolał takie właśnie nosić. Konkurencja stoi na bazarze, z futrami przywożonymi zza wschodniej granicy. One mają niższą cenę, ale my mamy wyroby z lepszej jakości materiałów. - Raczej nie. Liczę na to, że u nas będzie podobnie jak w państwach zachodniej Europy i będzie się po prostu nosiło lżejsze futra, np. zamiast płaszczy. Przecież np. we Włoszech są także lekkie zimy, a eleganckie panie mimo to chodzą w futrach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama