Na granicy będzie mur
Klamka zapadła. Sejm zdecydował, że od nowego roku znikną kontrole na naszych granicach z krajami unii.
- 28.08.2007 18:26
Ale dla naszych wschodnich sąsiadów oznacza to płatne wizy i zaostrzone kontrole. - Przestaniemy do was przyjeżdżać - martwią się Ukraińcy.
Dziś, żeby przekroczyć polską granicę obywatel Ukrainy musi mieć wizę. Nic za nią nie płaci. Od nowego roku, po wejściu Polski do systemu Schengen, to się zmieni. - Umowa między unią a Ukrainą przewiduje opłatę wizową w wysokości 35 euro - mówi Robert Szaniawski, rzecznik MSZ.
- To dla nas kolejne utrudnienie - ocenia Sergiej Szulga z Równego, z którym rozmawialiśmy wczoraj na granicy w Dorohusku. - Przecież do was przyjeżdżają z Ukrainy głównie biedni ludzie. Coś kupią, coś sprzedadzą i z tego żyją. Część z nich na pewno zrezygnuje.
- To po prostu blokada, na granicy wyrośnie mur - załamuje ręce Natalia z Kowla. - Żeby choć kolejki do odprawy były krótsze...
- Nasze wschodnie granice muszą być idealnie szczelne, a równocześnie bardziej przepustowe, by bez kolejek obsługiwać jak największą liczbę pojazdów i osób - mówi Waldemar Madej, dyrektor Lubelskiego Zarządu Przejść Granicznych w Chełmie. - Ale to wcale nie oznacza, że na wschodniej granicy powstanie swoisty Mur Berliński.
Kapitan Andrzej Bielecki, zastępca komendanta Placówki Straży Granicznej w Dorohusku, przyznaje jednak: - Ponad 80 proc. podróżnych korzystających z naszego przejścia, to mieszkańcy terenów przygranicznych. Dla nich 35 euro za krótkoterminową wizę, to dużo pieniędzy.
Wprowadzenie płatnych wiz niepokoi też przedsiębiorców. - Boję się pierwszych miesięcy po 1 stycznia - nie ukrywa Ryszard Tulikowski. - Jeśli Ukraińców będzie przyjeżdżało mniej, spadną mi obroty i będę zmuszony zwolnić pracowników.
Narzekają też szefowie firm budowlanych i handlowych. - Jak już Ukraińcy zapłacą za wizę, to pojadą do Niemiec, gdzie więcej zarobią. Już dziś jest ich tam więcej niż w Polsce. Szkoda, bo to dobrzy fachowcy - mówi szef jednej z lubelskich firm budowlanych.
- Wprowadzanie płatnych wiz, to wielki błąd - dodaje Jan Czyż, właściciel hurtowni ryb \"Albatros” w Chełmie, którą przeniósł z Krakowa, kiedy otworzyła się granica z Ukrainą. - Wygląda na to, że robimy wszystko, aby z Ukraińcami nie handlować.
Reklama
Komentarze