Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zanim dopadnie cię wirus

Aby skutecznie zaszczepić się przeciw grypie, trzeba to zrobić jeszcze przed jesiennym sezonem zachorowań.
Najlepiej już teraz. Za szczepionkę zapłacimy od 30 do 34 zł. W aptekach dostępnych jest kilka jej rodzajów. Jednak nadal nie brakuje takich, którzy wolą zwalczać chorobę cebulą i miodem. Właściciele aptek już zacierają ręce. Grypa potrafi nieźle napędzić koniunkturę. Jednak podczas zakupów trzeba być czujnym. - Tegoroczne szczepionki muszą mieć na opakowaniach informację, że są przeznaczone na sezon 2007/2008 - ostrzega Andrzej Smyk, właściciel jednej z zamojskich aptek. - Trzeba zwracać na to uwagę. Dlaczego? Wirus grypy mutuje i stare specyfiki mogą już na niego nie działać. Szczepionki ubiegłoroczne powinny zostać zutylizowane. To ważne. Szczepionki nie są obowiązkowe i można je dostać tylko na receptę. Z zaaplikowaniem ich nie powinno być kłopotu. Można to zrobić w większości przychodni podstawowej opieki zdrowotnej i punktach szczepień. Coraz częściej wykonywane są także w zakładach pracy. Fundują je pracodawcy, którzy liczą na to, że koszt zakupu szczepionki będzie mniejszy, niż straty spowodowane chorobowymi absencjami. - Szczepionki przeciw grypie są skuteczne - przyznaje lekarz rodzinny Sławomir Fik. - Szczególnie dla osób starszych, schorowanych i pracujących w skupiskach ludzkich. Warto zaszczepić się jak najprędzej, aby wyprzedzić falę zachorowań. Uodparniają dopiero po dwóch tygodniach. Warto zaszczepić także dzieci. - Powinno się szczepić szczególnie maluchy od 6 miesiąca do 5 roku życia, a także takie które przebywają m.in. w żłobkach i przedszkolach - dodaje Bożena Olszewska, pediatra z zamojskiej przychodni \"Na Karolówce”. - Zalecamy je także kobietom w ciąży, powyżej 4 miesiąca. Dla nich grypa może być szczególnie niebezpieczna. W aptekach dostępnych jest kilka szczepionek przeciw tej chorobie. Zainteresowanie kupujących jest na razie umiarkowane. - To się zmieni - zapewnia jeden z aptekarzy. - Wystarczy, że media podadzą, iż gdzieś na świecie zlokalizowano przypadki ptasiej grypy i zacznie się wykupywanie szczepionki. Znów będą po nią ustawiać się długie kolejki. Nie wszyscy są jednak zwolennikami szczepionek. - Najlepsza na grypę jest cebula, miód i mleko z czosnkiem - zapewnia 81-letnia Władysława Szpuga z Topólczy. - Jak człowieka dopadnie gorączka, trzeba się tego najeść i wcisnąć pod pierzynę. A szczepionki też nie zaszkodzą. Mąż sobie taką w ub. roku wstrzyknął i chorował jakby mniej. Tyle, że pieniędzy na to żal. - Taką szczepionkę każdy aplikuje na własne ryzyko - mówi tymczasem mama 7-letniego Szymka z Zamościa. - Nie ma przecież pewności, że wirus przeciw któremu mają być te specyfiki, w tym roku zaatakuje. Jak to zresztą sprawdzić? Ten cały interes bez wątpienia nakręcają firmy farmaceutyczne. Głupio dziecko szczepić czymś, do czego nie ma się przekonania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama