Reklama
Prawie jak magister
Księgowy Zespołu Szkół w Turkowicach posługiwał się sfałszowanym dyplomem wyższej uczelni
- 26.09.2007 13:26
Z wykształcenia jest inżynierem rolnictwa, ale podawał się za magistra ekonomii. Mowa o księgowym Zespołu Szkół w Turkowicach, który na podstawie sfałszowanego dyplomu naciągnął pracodawcę na ponad 5,5 tysiąca złotych.
Zaczęło się rok temu od korespondencji, która dotarła do hrubieszowskiego starostwa. Autorzy podważali przygotowanie pedagogiczne księgowego, który dorabiał w szkole jako nauczyciel elementów księgowości. Zarządzona przez starostę kontrola w turkowickiej szkole wykazała, że Zdzisławowi Sz. zawyżono pobory: powinien zarabiać tyle, co stażysta, a pobierał wynagrodzenie zarezerwowane dla nauczycieli mianowanych.
Sprawę zaczęła badać policja. Ustalono, że 56-latek jest z wykształcenia inżynierem rolnictwa, a czysty dyplom magistra ekonomii UMCS w Lublinie - z odpowiednimi pieczątkami - kupił na bazarze. Później wpisał swoje dane osobowe, wkleił zdjęcie i od tamtej pory posługiwał się sfałszowaną kserokopią dyplomu za każdym razem, gdy starał się o zatrudnienie.
W Zespole Szkół w Turkowicach wyłudził z tytułu zawyżonego wynagrodzenia i nagrody jubileuszowej ponad 5,5 tys. zł. Podczas dochodzenia wyszło na jaw, że oprócz podrobionego dyplomu przedstawiał pracodawcom także sfałszowane świadectwa pracy. - Postawiliśmy mu zarzut posługiwania się sfałszowanym dokumentem oraz oszustwa - informuje sierż. Justyna Popek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie. - Mężczyzna przyznał się do popełnionych przestępstw i dobrowolnie poddał się karze 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata oraz karze grzywny w wysokości 2,4 tys. zł.
Akt oskarżenia lada dzień powinien wpłynąć do Sądu Rejonowego w Hrubieszowie. Zdzisław Sz. naprawił już wyrządzoną szkodę, czyli przekazał na rzecz hrubieszowskiego starostwa bezprawnie pobrane wynagrodzenie. Jak się nam udało ustalić, dalej pracuje jako księgowy w turkowickiej szkoły. - Jeżeli zapadnie prawomocny wyrok, pożegna się ze stanowiskiem - zapewnia Zdzisław Kosakowski, sekretarz powiatu hrubieszowskiego.
Reklama

Komentarze