Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dowodzik poproszę

Rozmowa z Aliną Blaszką, ekspedientką sklepu spożywczego
- Dość często. Ale jeśli nie mają dokumentu tożsamości, zaświadczającego ich pełnoletność, to tu nie kupią żadnych puszek czy butelek. - Naprawdę różnie. Ale na szczęście, dotychczas nie musieliśmy nigdy wzywać policji. Oczywiście zdarzają się w takich sytuacjach przykre dla nas komentarze. Nic na to się nie poradzi. - Tak, było kilka takich przypadków. Weszła do sklepu młodo wyglądająca osoba, chciała kupić alkohol, poprosiłam o dowód i po chwili się okazało, że ma 26 lat. No, ale obowiązek to obowiązek. - One nie były zapowiedziane, ale łatwo można się było zorientować. Jedna nawet odbyła się przy mnie. Jednak my zawsze sprawdzamy dowody tożsamości osób, które chcą u nas kupić alkohol.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama