Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku Jan Gędek, p.o. wójta gminy Janowiec, odwołał sekretarza i przydzielił mu nowe zadania. - Sekretarz jest z wykształcenia informatykiem, a ostatnio pojawiają się coraz większe problemy z funkcjonowaniem pracowni komputerowych i systemów informatycznych. To była podstawa mojej decyzji - wyjaśniał wówczas Gędek.
Nie ukrywał jednak, że zmiany kadrowe wynikają także z braku zaufania do urzędników z ekipy poprzedniego wójta. - Przewidywane są dalsze zmiany przestarzałej struktury w urzędzie - tłumaczył. - Chodzi też o zaufanie do byłego sekretarza, którego wcześniej nie miałem i w tym krótkim okresie sprawowania mojej funkcji nie zdobyłem. Nie jest przecież tajemnicą, że pan Lewandowski był bardzo zaangażowany w działalność poprzedniego wójta, m.in. w czasie kampanii przedreferendalnej.Piotr Lewandowski pełnił nadzór nad systemami informatycznymi w urzędzie i podległych mu jednostkach. Podczas jednej z rozpraw w puławskim sądzie wskazywał m.in. na obniżenie pensji, a także utrudniony dojazd do nowego miejsca pracy - Zakładu Gospodarki Komunalnej, która znajduje się ok. 2 km dalej niż urząd gminy.
Sąd w uzasadnieniu orzeczenia stwierdził, że nie było podstaw wypowiedzenia. Po uprawomocnieniu wyroku Piotr Lewandowski wróci do pracy.
Były sekretarz gminy wygrał w sądzie. Wraca do pracy i dostanie odszkodowanie
Piotr Lewandowski zostanie przywrócony na stanowisko sekretarza gminy Janowiec. Tak zdecydował Sąd Pracy w Puławach. Gmina ma mu wypłacić odszkodowanie i pokryć koszty sądowe.
- 29.06.2014 05:00

Reklama













Komentarze